16 sierpnia 2013

30.07.13r. – Paznokcie : zieleń z Wibo nr 484 + intensywna czerwień Bell nr 437


W dniu dzisiejszym miałam zaplanowane napisać zupełnie inny post niż ” lakierowy”. 

Wczorajsza, wieczorna przygoda z malowaniem paznokci jednak spowodowała, że chcę się z Wami podzielić pewnymi spostrzeżeniami ;-)
Jeśli biorę się za ozdabianie pazurków to zależy mi na czasie. Tak było i wczoraj. Niestety , przez to, że jeden z lakierów bardzo mnie zawiódł , moja zabawa przedłużyła się zdecydowanie za długo. 

Otóż jakiś czas temu, gdy szalały Rossmann’owskie -40% , zakupiłam lakier z Wibo numer 484 :


Kolor bardzo przypadł mi do gustu a konsystencja obiecywała ładna krycie. I tu się pomyliłam. Dość długo go nie używałam od zakupu, sięgnęłam po niego dopiero wczoraj. Niestety, nie mam dobrego zdania na jego temat. Po nałożeniu jednej warstwy porobiły się zacieki a krycie było nierównomierne. Ok, dałam mu szansę, poczekałam jak wyschnie poprzednia warstwa , nałożyłam drugą. Ta też nie pomogła. Przy trzeciej dopiero krycie zaczynało wyglądać jak przy innych lakierach po nałożeniu jednej warstwy. Szkoda, że tak wyszło, ponieważ nigdy nic takiego nie przydarzyło mi się z innymi lakierami tej marki.


Sytuację uratowała natomiast Bell , intensywna czerwień numer 437 :)

Jest to lakier, którego dnia zakupu nie pamiętam ( ma już ponad 3 lata ! ) a jego gęstość jest bez zarzutu. Krycie idealne już przy jednej warstwie , bardzo szybko schnie. Cieniutki pędzelek umożliwia precyzyjne nałożenie lakieru. Z czystym sumieniem mogę polecić :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz