29 listopada 2013

Święta za pasem - czyli aromatyczny wieczór z PartyLite Polska :-) Zapraszam!

 





Dziś zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią na temat świecy , którą możecie wygrać w rozdaniu od PartyLite Polska :-)










Ten post miał powstać dopiero za jakiś czas, kiedy to przetestuje ją kilka razy. Niestety ,nie wytrzymałam -  zapaliłam ją pierwszy raz dziś i już śpieszę Wam donieść , że jest cudowna ! :-)) Otwierając już pudełeczko można poczuć wspaniały zapach... no właśnie : świąt :-) Cynamon, rodzynki, wanilia - istny szał dla zmysłów ! 




Bardzo dobrze zapakowana w tekturowe , mocne pudełko a w środku dodatkowym wzmocnieniem jest gąbeczka :-)




Kiedy ją zapaliłam po salonie rozniósł się jeszcze piękniejszy zapach, gdzie dominuje zdecydowanie cynamon.. może imbir :-) Wspaniałości , mówię Wam!



Ten kto ją wygra a lubi ciepłe , aromatyczne zapachy - na pewno będzie zadowolony :-) Ja jestem ! :-)

Jeśli chcielibyście ją kupić, zapraszam Was na stronę PartyLite Polska  : klik 


28 listopada 2013

Nail Lacquer nr 29 - nie wszystko złoto co się świeci ;-)


Dziś przybywam do Was z szybkim wpisem ;-) 


Chciałam Wam pokazać jak wygląda na pazurkach Nail Lacquer Life 
z Super Pharm numer 29. Kosztował ok 6 zł.




Czy jestem z niego zadowolona ? Hm... No cóż, nie zawsze nasze wybory są słuszne ;-) 
  • Konsystencja wodnista
  • Krycie - wymaga koniecznie dwóch warstw jak nie trzech ( ja umalowałam 2 x )
  • Pędzelek cienki
  • Schnięcie szybkie
  • Wytrzymuje na moich paznokciach ok 2 dni
Niestety nie przypadł mi do gustu. Jednak zdecydowanie wolę lakiery o matowszym wykończeniu. Za to plus za pędzelek i schnięcie :-)



Jeszcze tylko oko i gotowe, mogę lecieć ;-)


P.S. Tak wiem, kreska cienka ale pracuję nad robieniem grubszej :-)

27 listopada 2013

Krem matujący LAMBRE - idealny dla cery mieszanej



Dziś przedstawię Wam fenomenalny produkt :-) 
Jest to Krem matujący na dzień firmy LAMBRE

Jak Wam już wcześniej pisałam , miałam możliwość testowania kosmetyków firmy LAMBRE z linii matującej. Do tej pory moja opinia na ich temat była bardzo dobra, ale to jak działa ten krem kwalifikuje się do wystawienia najwyższej z możliwych ocen :-) 



Co mogę o nim powiedzieć po ponad trzech tygodniach stosowania ? 

  • Oczywiście piękny, subtelny zapach. Nie drażni powonienia, delikatnie ulatnia się w ciągu około godziny.
  • Sprawdził się u mnie w 100 % pod względem matowienia skóry. Używałam go niemal codziennie ,a już zawsze pod makijaż. Cera mi się w ogóle nie świeciła, nawet po 6 godzinach makijaż wyglądał bardzo dobrze.
  • Bardzo wydajny. Wystarczy dosłownie dwie pompki aby ładnie nakremować całą twarz.
  • Nie uczulił w żaden sposób. Już od pierwszego użycia niesamowicie przypadł mi do gustu.Nie czuć ściągnięcia skóry za to bardzo fajnie ją nawilża. 
  • Dużą zaletą jest opakowanie - szklana buteleczka ( taka elegancka ) do której wnętrza spokojnie można zajrzeć aby sprawdzić ile nam pozostało produktu :-)
  • Plus oczywiście za pompkę :-) Nie za bardzo przepadam za gmeraniem palcem w pudełeczku ;-)



 


 Bardzo fajnie, że do kremu załączona jest bardzo czytelna ulotka :

 

 
Niewątpliwie ten krem stał się moim ulubieńcem :-) 
Możecie o nim poczytać więcej oraz go kupić na stronie LAMBRE tutaj 
 
 Polecam !



26 listopada 2013

Żel pod prysznic.. Wróć ! To nie jest żel, to jest peeleng ;-)


 
Odkąd go zakupiłam zastanawiałam się czy w ogóle Wam go pokażę ;-) 

Przecież to tylko mini produkt , komu on potrzebny.. Zbliża się jednak okres świąteczny, gdzie wielu z Was będzie podróżować i taki malutki kosmetyk łatwo zmieści się w kosmetyczce a na pewno umili odpoczynek po podróży.



Kilka miesięcy temu, kiedy pakowałam torbę do szpitala aby wydać na świat swoje drugie dziecię, zdałam sobie sprawę, że zabieranie ze sobą pełnowymiarowych produktów mija się z celem. Postanowiłam poszukać dla nich opakowań zastępczych. Niestety, nigdzie ich wtedy nie mogłam dorwać - kiedy były mi potrzebne to się pochowały a teraz wszędzie je widzę ;-) Zatem sięgnęłam na półkę w Rossmannie z mini produktami. Wśród nich znalazł się on - Peeling pod prysznic pomarańcza i owoc granatu firmy Rossmann. Hmm.. Przyznaję się, nie doczytałam, nie powąchałam przy zakupie - myślałam, że biorę żel pod prysznic ;-)




W szpitalu dopiero się okazało co ja zrobiłam.. A zrobiłam dobrze ! Jak nie bardzo dobrze ;-) Piękny jak nie przepiękny zapach pomarańczy - orzeźwiający a zarazem słodki. Zapłaciłam za niego ok 2 zł za 50 ml. Co mnie zdziwiło, niesamowicie długo utrzymuje się zapach na skórze - tani ale naprawdę dobry. W ogóle się nie pieni - posiada lekkie drobinki które fajnie masują ciało. 



Generalnie, wszystkie inne mini kosmetyki zastępcze wylądowały w koszu po powrocie z tej sentymentalnej podróży , jednak ten zagościł w łazience na jednym z najważniejszych miejsc. Jednym z plusów jest jego wydajność. Myłam się nim a w zasadzie peelingowałam ;-) cały pobyt w szpitalu i przez 2 miesiące w domu (  2 / 3 razy w tygodniu ) i jest go jeszcze połowa.

Zapach idealny na Święta :-) Nie polecam wąchania na miejscu w sklepie ponieważ sama tego nie robię i nie chciałabym kupić przewietrzałego kosmetyku , jednak gdy go kupicie - przekonacie się, że to było dobrze wydane dwa złote :-)

P.S. Dajcie znać czy miałyście już kontakt z tym produktem ? Podzielcie się swoim zdaniem na jego temat :-)

24 listopada 2013

Soraya - Oczyszczanie skóry z toksyn


Jak to fajnie, gdy dostaje się takie niespodzianki :-) 


Moja wspaniała, druga połówka co pojedzie na zakupy to przywiezie mi jakiś prezencik :-) Tym razem wybrał Żel oczyszczający do mycia twarzy z Soraya :-)



Generalnie od jakiś już kilku lat , zaprzestałam używania tego typu produktów do mycia twarzy a przerzuciłam się na mydło Dove w płynie. Ach, pomyślałam - spróbuję , czemu nie ;-)



Co mogę o nim powiedzieć po 3 tygodniach regularnego stosowania ?


  • Zapach kojarzy mi się z orzeźwiającą zieloną herbatą. Miły.
  • Nie szczypie w oczy nawet jak się do nich dostanie.
  • Pieni się bardzo. Wystarczy odrobinka do umycia twarzy - niesamowicie wydajny.
  • Faktycznie, bardzo dobrze oczyszcza skórę. Zawsze najpierw umyję buzię pod wodą z żelem a dopiero później przecieram wacikiem z płynem micelaranym. W tym przypadku, na waciku pozostaje bardzo mało makijażu w porównaniu z mydłem Dove.
  • Bezbarwny.
  • Czy nawilżający, to chyba raczej nie. Używam go codziennie rano i wieczorem od ok 3 tygodni i zauważyłam delikatne ściągnięcie się skóry po aplikacji. A , że ja za bardzo za tym nie przepadam, musi iść obowiązkowo krem. 

Hmm.. Czy do niego wrócę jak się skończy ? Może latem byłby idealnym rozwiązaniem ale jesienią i zimą , kiedy potrzebuję poczuć mocniejsze nawilżenie na skórze, raczej pomyślę o nim na wiosnę ;-)

22 listopada 2013

Miętowa pianka od PartyLite Polska :-)


Dziś będzie zupełnie inny wpis niż dotychczas :-)
 Zazwyczaj było kosmetycznie, dziś - zapachowo :-) 



Kilka dni temu otrzymałam sporą paczkę od firmy PartyLite Polska , która zajmuje się dystrybucją przede wszystkim świeczek zapachowych. Mam możliwość przetestować parę z nich, dla Was też coś będę miała :-)


Kim jest PartyLite ?
" Jesteśmy amerykańską firmą sprzedaży bezpośredniej produkującą świece zapachowe najwyższej jakości oraz dystrybuującej świeczniki oraz akcesoria zapachowe do domu. Na rynku światowym działamy od 1973 roku, w Polsce od 2009 roku. "



Firma posiada również swoją stronkę na facebook'u :  





Jaka jest moja opinia na temat tego produktu ? 

  Na pierwszy ogień ;-) poszła Miętowa Pianka numer G 14777


W pierwszym kontakcie,tekturowe opakowanie już robi bardzo dobre wrażenie.


Świeczka w środku zabezpieczona jest gąbeczką, dzięki czemu nie ma możliwości przesuwania się w transporcie. Jeszcze nie otwarta a już zachęca swoim słodkim zapachem do szybkiego użycia. Gramatura słoja wynosi 245g.



Za pierwszym razem zapaliłam ją na oko 2 godziny. Po wnętrzu roznosił się delikatny zapach.. wanilii :-) Nie wiem jak dokładnie w rzeczywistości pachnie miętowa pianka ale dla mnie ta świeca ma zapach bliski słodkiej właśnie wanilii. 

Wydaje się być bardzo wydajna,
 jej użycie po ok 5 razach używania wynosi tyle: 



Paliłam sporo świec renomowanych firm, jednak ta bardzo mnie zaskoczyła jedną bardzo ważną cechą, której tamte zupełnie nie miały. Mianowicie kiedy wieczorem ją palę w salonie , po wejściu do niego rano wita mnie subtelny i miły zapach tej miętowej pianki :-) Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo przez cały dzień jest on wyczuwalny.  W innych świecach tego nie zauważyłam, kończyłam palić świeczuszkę a zapach znikał razem z jej płomykiem.



Świeczki te, można zamówić poprzez kontakt z konsultantką PartyLite - dostępny jest katalog, gdzie szczegółowo zawarte są informacje typu : opis produktu oraz jego cena. Na stronie internetowej PartyLite, możecie również zapoznać się z powyższymi informacjami. 





Już niedługo będę miała dla Was rozdanko, uchylając rąbka tajemnicy - będzie można zdobyć jeden z nich - tak pięknie pachnie , że aż ślinka leci :-) : 











21 listopada 2013

Saluterra - Profesjonalne kosmetyki naturalne teraz dostępne dla każdego :-)

Dzięki uprzejmości firmy Saluterra - Profesjonalne kosmetyki naturalne, miałam możliwość zapoznać się z ich kilkoma produktami.

Jakiś czas temu otrzymałam pięć próbek z ich kremami. Trzy z nich od razu przypadały mi do gustu zaś dwa pozostałe takie jak Liftingujący krem pod oczy oraz Krem do cery naczynkowej przekazałam mamie, gdyż nie mam z tymi sferami problemów. 

Jaka jest filozofia marki Saluterra ?  

Saluterra to ekologiczne kosmetyki o niezwykle bogatym składzie i wyjątkowej, potwierdzonej skuteczności działania. Wszystkie produkty Saluterra tworzone są wyłącznie z naturalnych, ekologicznych i zdrowych dla skóry składników aktywnych, zawierają unikalne ekstrakty z ziół i roślin leczniczych. W produktach Saluterra stężenie substancji aktywnych (dochodzące nawet do 50%) jest nieporównywalnie wyższe niż w ogólnodostępnych na rynku kosmetykach.

Więcej o firmie możecie się dowiedzieć ze strony:  http://saluterra.pl/


Co mogę o nich powiedzieć ?  

Skorzystałam z trzech saszetek : Kremu rewitalizującego z komórkami macierzystymi, Kremu antybakteryjnego oraz Kremu odbudowującego z Antarktycyną. Na podstawie 5ml produktu niestety raczej ciężko ocenić skuteczność działania, jednak śmiało mogę wypowiedzieć się na temat : zapachu, reakcji alergicznych, konsystencji oraz wydajności.

1. Krem rewitalizujący :
  • Zapach : przepiękny , słodkawy . Kojarzy mi się z pysznymi landrynkami w kolorze białym o smaku migdałowym :-) 
  • Reakcje alergiczne : nie wystąpiły w ogóle. Cera pięknie nawilżona, taka mięciutka.
  • Konsystencja : lekkiego kremu, nie gęsty.
  • Wydajność : saszetka 5 ml wystarczyła mi na 3 użycia - smarowałam tylko twarz wieczorem

2. Krem antybakteryjny :
  • Zapach : delikatnie miętowy.
  • Reakcje alergiczne : nie wystąpiły w ogóle.Wystąpiło delikatne ściągnięcie skóry.
  • Konsystencja : lekkiego kremu, nie gęsty.
  • Wydajność : saszetka 5 ml wystarczyła mi na 2 użycia - posmarowałam twarz tylko rano.


3.Krem odbudowujący z Antarktycyną
  • Zapach : typowo kremowy, bez konkretnych skojarzeń.
  • Reakcje alergiczne : nie wystąpiły w ogóle.
  • Konsystencja : lekkiego kremu, nie gęsty.
  • Wydajność : saszetka 5 ml wystarczyła mi na 2 użycia - posmarowałam twarz tylko na wieczór.
Poniższe dwa kremy oceniła moja mama :

4. Liftingujący krem pod oczy: 
  • Zapach : bezzapachowy.
  • Reakcje alergiczne : nie wystąpiły w ogóle. Moja mama ma bardzo specyficzną cerę - od lat używa jednego kremu ponieważ tylko on nie powoduje u niej piekącego zaczerwienienia. W tym przypadku bardzo miłym zaskoczeniem było dla niej to, że po użyciu tego produktu zupełnie nic złego się nie wydarzyło. Wręcz przeciwnie,wchłania się bardzo szybko i nie spowodował podrażnień.
  • Konsystencja : lekkiego kremu, nie gęsty.
  • Wydajność : saszetka 5 ml wystarczyła mamie na 5 użyć -pod oczy.

5.Krem do cery naczynkowej: 
  • Zapach : świeży.
  • Reakcje alergiczne : nie wystąpiły w ogóle.
  • Konsystencja : lekkiego kremu, nie gęsty.
  • Wydajność : saszetka 5 ml wystarczyła na 2 użycia - mama posmarowała tylko twarz, rano.

Dodatkowo otrzymałam bardzo ładny i czytelny katalog produktów Saluterra.
Można z niego nie tylko poznać ceny ale również dowiedzieć się o filozofii marki Saluterra czy też jakie naturalne składniki są zawarte w ich kosmetykach.



Więcej o produktach Saluterra możecie się dowiedzieć z ich bardzo fajnej strony : http://saluterra.pl/