23 grudnia 2013

Ideał ! Czyli wypiekany cień do powiek Make Up Factory nr 20 :-)




Kilka dni temu otrzymałam fantastyczną przesyłkę od Make Up Factory Polska , w której znajdował się między innymi wypiekany cień do powiek, z perłowym połykiem numer 20 Apricot Breeze. Pojemność 1,5 g.

Stał się moją wielką miłością od... wydobycia go z koperty. Pierwsze co zrobiłam, to go drżącymi paluszkami ze szczęścia sprawdziłam jego pigmentację. To był szok..




Hmmm.. Jak często zmieniacie kolorystkę makijażu w tygodniu ? Ja do tej pory codziennie wybierałam coś innego. Uwielbiam się malować, lubię kolory, lubię nimi eksperymentować. Rzadko zdarzało się, by dwa dni pod rząd na moich powiekach gościła ta sama kombinacja kolorystyczna. Do dnia kiedy otrzymałam list od Make Up Factory Polska :-) 





Co mogę powiedzieć o tym cieniu ? 


  • Zacznę od opakowania - znajduje się w okrągłym, metalicznym opakowaniu. Wytrzymałe - upadł mi na płytki w łazience i ani śladu po tym zdarzeniu nie było.
  • Zamknięcie bardzo proste w obsłudze - nie przepadam kiedy mam problemy z dostaniem się do produktu ;-)
  • Bezzapachowy. 
  • Kolor - obłędny ! Wiem, nie ma takiego ;-) To znaczy pięknie iskrzący się, soczysty pomarańcz.
  • Pigmentacja - fenomenalna. Wystarczy jedno pociągnięcie pędzelka aby na powiece znalazł się ten sam kolor co w opakowaniu !
  • Aplikacja bezproblemowa. W ogóle się nie obsypuje. Używałam go już kilkukrotnie tylko na sucho ( można również na mokro ), i pięknie się rozcierał.
  • Wyobraźcie sobie, że w ogóle nie widać jego zużycia, nawet nie ma śladu po pociągnięciu pędzlem. Świadczy to tylko o bardzo wysokiej jakości tego cienia.
  • A jak spisywał się w ciągu dnia ? Używałam go bez bazy, aby przekonać się i dać Wam wiarygodną opinie. Dziewczyny.. On w ogóle od rana do wieczora zachowywał się jakbym nałożyła go przed chwilą. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim!


Zatem śmiało mogę Wam polecić ten produkt. Tak, to jest mój ideał który nie posiada żadnych wad. Jestem nim oczarowana! Nie tylko ja, bo na spacerze z córeczką zaczepiły mnie dwie dziewczyny i poprosiły o namiar na ten cień :-) Robi wrażenie, naprawdę :-)












A tak prezentował się na moim oczku :-)









Do przetestowania zostały mi jeszcze dwa produkty, o których nie nie mogę się już doczekać aby Wam opowiedzieć :-))


6 komentarzy:

  1. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  2. O pomarańcz.. jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny kolor, choć dla mnie nieco zbyt odważny. Ale bardzo ładnie go wkomponowałaś w makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne oczko, ja nie używam zbyt często cieni, czekam na recenzje skarbów z drugiego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uuuuwielbiam brązy:)) Prześlicznie wygląda na powiece. A tak nawiasem śliczny makijaż wykonałaś:))

    OdpowiedzUsuń