02 lutego 2014

Przesyłka od Mon Credo - zapraszam ! :-)

Bo wszystkie je uwielbiamy.. Perfumy :-) 

Dziś chciałabym Wam wstępnie przedstawić zapach Lubin GIN FIZZ, który otrzymałam do przetestowania dzięki uprzejmości MON CREDO PERFUMERY & COSMETICS.





Odwiedźcie ich stronę www.moncredo.pl  - w swojej ofercie posiadają nie tylko zapachy dla pań czy panów, ale również można nabyć kosmetyki do pielęgnacji oraz wiele innych ciekawych rzeczy również na prezent. Sama jak weszłam po raz pierwszy na stronę Mon Credo to spędziłam na niej niesamowita ilość czasu ciesząc oczy tymi wspaniałościami :-)
  




Perfumy dotarły do mnie kilka dni temu i właśnie się z nimi zapoznaję, jednak moja radość z tego tytułu jest tak wielka, że musiałam podzielić się o tym z Wami już teraz :-)

Na temat moich wrażeń z używania Lubin GIN FIZZ pojawi się niebawem nowy post, w którym zapoznacie się szczegółowo co myślę na temat tego zapachu.




A dziś, wprowadzę Was troszeczkę w świat Lubin GIN FIZZ :-)


"Gin Fizz to wyjątkowy szypr inspirowany postacią Grace Kelly.

W 1955 roku królowała tylko jedna gwiazda, która uwodziła tłumy. Jej urokowi nie oparł się nawet książę. Grace Kelly była symbolem amerykańskiej swobodnej elegancji. By uhonorować jej niezwykłą urodę i sposób bycia Lubin stworzył perfumy, które odcisnęły znak na wszystkim tym, co dziś nazywamy stylem lat pięćdziesiątych. Wyjątkowo szykowny zapach, migoczący niebanalną świeżością, przywołujący wspomnienia najmodniejszego wtedy drinka - Gin Fizz. Świeży i kwiatowy szypr z cytrynową głową i piżmowo-aldehydową bazą.

Pierwsza edycja perfum Gin Fizz została stworzona przez Henri Gibouleta w 1955 roku, gdy aktorka  została uhonorowana Oscarem za rolę w filmie "Dziewczyna z Prowincji". Popularny wówczas w Paryżu amerykański drink Gin Fizz, od którego Lubin pożyczył nazwę, kojarzył się z radością życia, a picie go zapewniało etykietkę stylowej, zorientowanej w świecie mody i stylu osoby.

Premiera : 1955/2009"


Nuty głowy :
Bergamotka, cytryna sycylijska, mandarynka z Messyny, owoc jałowca



Nuty serca :
Irys, galbanum, kwiat pomarańczy, olejek różany, jaśmin turecki



Nuty Bazy :
Lilia (odmiana Crinum pedunculatum), benzoina, irys florencki, wetyweria, mech dębowy





Odwiedźcie również Mon Credo na facebooku : klik

Znajdziecie tam mnóstwo bardzo fajnych ciekawostek ze świata urody :-)


13 komentarzy:

  1. ciekawe perfumki,nie znam tej marki,podoba mi się prosty flakonik

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach może być ciekawy, choć jakoś mi mało szyprem 'zalatuje'. Mam typowy szypr i na taką aurę jak znalazł, i nikt mi nie powie że szypr to zapach "starych bab" ;)

    Butelka przywodzi na myśl cudowne kształty kobiecych sylwetek tamtych czasów.

    A Mon Credo znam-wart grzechu pachnący (i nie tylko) świat....

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję :D jestem ciekawa zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne perfumy, już kiedyś miałam je w swojej kolekcji. Pozdrawiam. Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam tę perfumerię. Buteleczka bardzo elegancka

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wygląda ciekawa jestem jak pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmmmm lilia w zestawie:)) Muszą pięknie pachnieć. Gratulacje:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Lilia w zestawie:) Muszą pięknie pachnieć te perfumki:) Gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedys bylam na ich stronie, perfumki piekne na pewno:) a buteleczka lukususowa

    OdpowiedzUsuń
  10. zaciekawiłaś mnie tymi perfumami ! :P

    OdpowiedzUsuń