24 marca 2014

Jak usunąć niechciany tatuaż ? Zapraszam na artykuł Pani Agnieszki Stawowiak, lekarza medycyny estetycznej, NZOZ Perfect Kraków




Kochani!

Poniższy artykuł Pani Doktor jest niezwykle bliski memu sercu :-) W swoim życiu miałam wykonane dwa tatuaże. Jeden z nich,  zrobiłam będąc jeszcze młodą dziewczyną. Zdecydowałam się na tzw. czasowy tatuaż, który miał zaniknąć po około siedmiu latach. Nie zaniknął. Jest nadal bardzo wyraźny, choć lekko już nieestetyczny. Pani Doktor, niemal spadała mi z nieba, ponieważ od dłuższego czasu zastanawiam się na jego usunięciem. 

Na dole postu jeden z tatuaży, przywieziony z wakacji :-)



Niechciany tatuaż

Drogie Mamy, tym razem o tatuażach, nie nie robię ich, nie  posiadam ale coraz częściej je usuwam. O tatuażach mówiło się, że są na zawsze bo „człowiek nie wąż i skóry nie zmienia” ( to akurat nie do końca prawda) ale faktem jest, ze naturalne obumieranie i regeneracja skóry nie jest wystarczająco szybkie i efektywnie aby pozbawić nas tatuażu, który zdecydowałyśmy sobie  ewentualnie zrobić. Oczywiście, same dzieła, bywają ładniejsze lub brzydsze, jedno jest pewne czasami okazuje się, że z różnych przyczyn potrzebujemy się ich pozbyć. Ostatnio miałam kilku pacjentów, którzy przez wzgląd na pracę musieli się pozbyć takiej ozdoby. Inna pacjentka uznała że tatuaż na jej karku zdecydowanie już przebrzmiał i w dalszą cześć, życia wybiera się bez tej ozdoby na odcinku szyjnym kręgosłupa. Oczywiście doraźnie można tatuaż przykryć, na popularnym portalu z filmami można zobaczyć film promocyjny jednej z firm, na którym maskowane są tatuaże u mężczyzny pokrytego tatuażami niemal w 100%. Tylko czy idąc do pracy każdego dnia da się stosować tak mocno kryjący make-up? Pomijając już koszty, czas nakładania wyklucza stosowanie go jako codzienne rozwiązanie. Inwencja pacjentów jest nieokiełznana, zwłaszcza w domowych sposobach. Jeden z moich pacjentów postanowił się kilkanaście lat temu pozbyć tatuażu metodami domowymi, jakimi przemilczę bo więcej z nich szkody niż pożytku, tak czy inaczej po próbie z lat młodości ma duża bliznę.
Pytanie czy da się skutecznie usunąć coś co nam przestało się podobać, niestety odpowiedz nie jest prosta i jednoznaczna. Finalny efekt jest zależny od rodzaju i głębokości tatuażu oraz rodzaju i koloru użytego barwnika.  W swojej codziennej pracy używam lasera typu Q-switch Nd:Yag który w zależności od długości fali pomaga w likwidacji tatuaży w różnych kolorach. Przy czym w mojej subiektywnej ocenie, znacznie trudniej „schodzą” tatuaże kolorowe, zwłaszcza w jasnych barwach. Jak to wygląda techniczne? Zabieg jest szybki i dość prosty, nie wymaga znieczulenia ale nie należy do przyjemnych a odczuwanie bardzo zależy od indywidualnego progu bólu no i co tu ukrywać determinacji. Warto tez pamiętać, że aby uzyskać najlepszy efekt nie wystarczy jedna sesja, ozdoba znika stopniowo poprzez „wypalanie” barwnika. Po zabiegu mogą się pojawić niewielkie strupki, których pod żadnym pozorem nie należy zrywać, gdyż może się to skończyć powstaniem mało estetycznych blizn. Zabiegi powtarzamy po całkowitym wygojeniu obszaru poddawanego terapii ale nie częściej niż co 4-6 tygodni. Oczywiście samo miejsce należy nawilżać i chronić przed promieniami słonecznymi. Zabieg nie jest specjalnie przyjemny o czym wspominałam, nie jest tez najtańszy ale kiedy tatuaż jest problemem można się go pozbyć lub bardzo mocno ograniczyć jego widoczność.  I taka ostatnia informacja o tatuażach, pomyślmy wielokrotnie czy to co chcemy sobie zrobić ma sens i chodzi nam dokładnie o taki wzór jaki sobie fundujemy.
Około 30% osób pytających o usunięcie tatuażu w NZOZ Perfect robi to w ciągu pierwszych 7 dni po jego zrobieniu!
Teraz o specyficznej odmianie tatuażu jakim jest makijaż permanentny, Nie musicie się bardzo przejmować jego nieodwracalnością, stosowane barwniki – o ile maja atesty zazwyczaj bardzo dobrze udaje się usunąć, czyli można skorygować makijaż który nam przestał się podobać. Mowa nie tylko o brwiach ale nawet o powiekach, ale nie ukrywam, że ten zabieg jest wyjątkowo skomplikowany ze względu na bliskość gałki ocznej i praktycznie nie jest wykonywany.




Powyżej materiały producenta urządzenia, niestety mojej dokumentacji nie mogę zamieścić, ze względu na ochronę wizerunku pacjentów...




Agnieszka Stawowiak,

lekarz medycyny estetycznej,


prywatnie pozytywna mama przemiłych bliźniaczek


ps.

czekam na Wasze pytania i tematy do artykułów, ja ostatnio jestem zachwycona „wampirzym liftingiem” Regeneris i o nim postaram się Wam o nim napisać.
 ________________________________________________________________ 


A oto i on, na szczęście ten znikł bez śladu :-))))




A Wy posiadacie tatuaże ? Lubicie je ? ;-) 
Czy raczej Wam się nie podobają ?

10 komentarzy:

  1. mam 4 i 3 chcę usunąć, Błędy młodości. Bólu się nie boję, ale obawiam się blizny. Jednak chyba wolę bliznę od moich buraków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam dość dużo tatuaży i żadnego nie chciałabym usuwać ;) ale wiem, że wiele osób ma "kleksy" i brzydale, dlatego tego typu zabiegi są potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja zamierzam sobie zrobić na 35 urodziny :) przemyślany, planowany od kilku lat, więc raczej nie ma mowy o usuwaniu. no chyba że na starość, nigdy nie wiadomo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym sobie raczej nie zrobiła tatuażu, bo znając mnie szybko by mi się znudził, a też nie wiem czy osoba mi go robiąca zrobiłaby mi go ładnie, bo różni ludzie się trafiają. Poza tym boje się igieł, a wiem, że to trochę boli, więc tym bardziej :P A jakbym miała go usunąć to męczyć się z następnymi zabiegami o czym opowiedziała Pani doktor i ich koszty. Także mi się nie kalkuluję to i nie opłaca :) Zawsze jest henna, która po kilkunastu dniach zejdzie bez śladu :D bo taki raz sobie nad morzem zrobiłam i mame nastraszyłam :D hehe myślałam, że zawału dostanie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. temat jak dla mnie bardzo aktulany mam trzy i na razie je kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kiedyś miałam fazę, ale na szczęscie mi przeszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja 9 kwietnia robię kolejny tatuaż w dość kontrowersyjnym miejscu czyli na klacie:) Ale ja uwielbiam tatuaże, od małego brzdąca je uwielbiałam:P chyba nigdy nie usunę... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlatego bardzo namietnie myślę o tym czy napewno chce robić sobie tatuaż.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tatuaże? Jestem na tak! Ale tylko w przypadku tatuaży z henny, czyli takich, które dają nam ogromne możliwości i nigdy się nie znudzą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lepiej już chyba nie robić niż usuwać duży tatuaż. Pamiętam jak mój chłopak usuwał ogromny z ramienia. Nie dość, że boleśnie (nie chciał znieczulenia twardziel), to jeszcze się nachodził. A tatuaż zbledł mu po kilku tygodniach dopiero. Teraz na szczęście nie ma po nim śladu więc opłacały się wizyty u dr Krajewskiego :)

    OdpowiedzUsuń