30 kwietnia 2014

Peeling do ciała z krzemionką bambusa marki Yves Rocher


Z kosmetykami marki Yves Rocher znam się od lat. 
Odkąd pamiętam, zawsze byłam zadowolona z zamówień ponieważ jak się sama przekonałam,są to produkty wysokiej jakości. Tym bardziej, bardzo rzadko się zdarza aby jakakolwiek inna firma tak dbała o swoich klientów jak YR - mam na myśli to, iż praktycznie zawsze do składanego zamówienia otrzymujemy dodatkowy prezent, nie zawsze kosmetyczny. Ja pamiętam, że w swojej pierwszej przesyłce znalazłam żółty kocyk, który mam do dziś. A było to już jakieś 10 lat temu :-)

 

W tym poście chcę Wam przedstawić Cle Vegetale Minceur czyli peeling wyszczuplający z krzemionką bambusa, który otrzymałam w ramach współpracy.






Na stronie http://www.yves-rocher.pl/ możemy przeczytać o produkcie :

Zadaniem peelingu jest pobudzenie krążenia i przygotowanie skóry na intensywne wyszczuplanie. Zmielone ziarna krzemionki z Bambusa o właściwościach peelingujących pozostawiają skórę gładką i gotową na aplikację produktów wyszczuplających. Peeling należy stosować na partie ciała, które chcemy wyszczuplić. Nie polecany dla kobiet w ciąży.

Działanie
• Pobudza mikrokrążenie
• Usuwa martwe komórki naskórka
• Przygotowuje skórę na intensywne wyszczuplanie

Składniki
• wyciąg z bambusa
• woda z bławatka z ekologicznych upraw

Sposób użycia
Stosować na zwilżoną skórę, 1-2 razy w tygodniu, ruchami okrężnymi z naciskiem na partie, które chcemy wyszczuplić. Dokładnie spłukać.
Nie stosować na twarz, ani na uszkodzoną lub podrażnioną skórę .
Rodzaj opakowania i wielkość
150 ml

Cena
Regularna cena wynosi 42 zł jednak teraz można kupić go w sklepie online po rabacie za 29 zł.




Moja opinia :

Minęło dokładnie trzy tygodnie odkąd stosuję ten peeling (2x w tygodniu ). Jego działanie skierowałam na uda, gdzie chciałam poprawić stan skóry po ciąży. Nie spodziewałam się absolutnie efektów wyszczuplenia ponieważ w moim przypadku aby pozbyć się zbędnych kilogramów potrzebna jest siłownia. Liczyłam jedynie na to, iż faktycznie skóra stanie się oczyszczona oraz dobrze złuszczy martwe komórki naskórka. 

Jeśli chodzi o zapach to jest on zaraz po otwarciu opakowania intensywnie cytrusowy, jednak w momencie wykonywania masażu staje się on lekki i delikatnie wyczuwalny.  

Konsystencja tego peelingu po nałożeniu na skórę jest mocno żelowa z licznymi drobinkami, jednak w trakcie aplikacji staje się bardziej wodnista, dobrze współpracuje przy masowaniu. Drobinek jest bardzo dużo stąd bardzo przyjemne jest peelingowanie ciała.

Kiedyś miałam z YR również tego typu produkt, który po zetknięciu ze skórą niesamowicie ją rozgrzewał. W tym przypadku uczucie rozgrzanej skóry występuje w minimalnym stopniu, może to i dobrze bo pamiętam, że wolałam go używać z tego względu jedynie na brzuch.

Wydajność - produktu spokojnie wystarczyło mi na ten czas przy regularnym stosowaniu dwa razy w tygodniu, czyli wykonałam sześć zabiegów i myślę, że na jeszcze jeden raz spokojnie go zostało.

Czy zauważyłam różnicę w stanie skóry po trzech tygodniach ? Tak. Najbardziej zauważalny efekt wygładzenia skóry występuje oczywiście zaraz po wykonaniu peelingu, jednak po tych trzech tygodniach mogłabym nawet powiedzieć, iż zniwelował delikatnie cellulit. Skóra faktycznie stała się hmm.. bardziej napięta i milsza w dotyku :-)

 
* W okresie testowania nie używałam innych kosmetyków wyszczuplających na uda.
 

 _____________________________________________ 


A jeśli miałybyście chęć na bardzo dobry tusz do rzęs, który jest mi znany i chwalony, zapraszam Was do wzięcia udziału w akcji Poznajmy się, gdzie na starcie otrzymacie w prezencie właśnie ten tusz :-)




29 kwietnia 2014

Kolorowe SHINELAQ firmy Diamond Cosmetics


Zapraszam Was na post, o dwóch lakierach SHINELAQ firmy Diamond Cosmetics, które otrzymałam w ramach współpracy.

Spośród szerokiej oferty kolorystycznej wybrałam pięć, które moim zdaniem będą świetnie pasować do kolorowych stylizacji w sezonie wiosenno - letnim.

Pojemność lakieru wynosi 6 ml i kosztuje 7,50 zł za sztukę. Na stronie
www.pazurki.com.pl znajdziecie szeroką gamę kolorystyczną, gdzie naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie :-)







Kolory które wybrałam mają wykończenie kremowe czyli jednolite bez dodatków. Do uzyskania pełnego krycia nałożyłam dwie warstwy lakieru. Jeśli chodzi o zapach to jest on inny niż w lakierach które do tej pory miałam. Dla mnie to plus ponieważ nie przepadam za typowo lakierowym zapachem. Fajny jest pędzelek, nie za cienki nie za gruby. Dobrze się nim pracuje a zakrętka jest wygodna do trzymania. Co do trwałości, to do jej przedłużenia otrzymałam również Top Cout Diamond Cosmetics ( dostępny tutaj : klik  ). Nadaje on bardzo lubiany przeze mnie efekt mokrego wykończenia manicuru. Całość, czyli trzy warstwy zasychały u mnie łącznie około 20 minut.

Lakier SHINELAQ utrzymał się w bardzo dobrym stanie 4 dni :-)



28 kwietnia 2014

Test porównawczy kremu do rąk BIO z kremem Drogeryjnym

Witajcie :-)

To jest mój pierwszy post, w który chcę Wam przedstawić mój subiektywny test porównawczy dwóch produktów. W tym przypadku padło na kremy do rąk, jednak chciałam zrobić go na zasadzie przeciwieństwa, czyli zestawić produkt BIO z produktem ogólnodostępnym czyli tzw drogeryjnym.

Do tego testu wybrałam : 




Jestem kobietą, która wręcz się lubuje w kremach do rąk. Mam je wszędzie, w torebce, przy komputerze a już obowiązkowo na toaletce. Nawet w łazience na umywalce stoi dwa :-) 






Skład : 


Kamill :

Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Urea, Cocoglycerides, Cetearyl Isononanoate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Decyl Oleate, Panthenol, Chamomilla Reticula Extract, Bisabolol, Hydrolyzed Corm Starch, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dimethicone, Parfum, Carbomer, Lactic Acid, Propylene Glycol, Butylene Glycol, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylparaben, Methylparbaben, Sodium Benzonate, Potassium Sorbate. 

OMIA

 Aqua, Caprylic/Capric Triglyceryde, Glycerin, Cetyl Palmitate, Cocos Nucifera Oil, Cetearyl Alcohol, Potassium Cetyl Phosphate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopherol, Xantham Gum, Sodium Polyacrylate, Phenoxvyethanol, disodium EDTA, Methylisothiazolinone, Parfum



A oto moje porównanie :





Podsumowując :


Jak wiadomo, gusta są różne :-) Ja np. lubię, kiedy krem szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoczki. Ma to związek z tym, iż po umyciu dłoni i ich szybkim nakremowaniu po prostu muszę " działać " przy maluszkach. 

Wiadomo, fajnie używać kosmetyków które swoim składem są przychylne naszemu organizmowi. Ja się na tym nie znam i zawierzam producentowi. 

Jednym również dla mnie z wyznaczników jest cena. Jeśli chodzi o kremy do rąk nie chcę przepłacać i kupuje je w cenie do 10 zł ale od czasu do czasu lubię zaszaleć i stawiam na droższe produkty. 

Na podstawie tabelki, mam nadzieję, że pokazałam Wam różnice jakie wynikają między BIO a ogólnie dostępnymi markami. Czy sięgnę po nie jeszcze ? Tak, zdecydowania po oba :-) 


__________


A Wy tak samo jak ja lubicie kremy do rąk ? Macie jakieś ulubione ? Chętnie poznam Wasze typy :-))

__________


24 kwietnia 2014

Krem z komórkami macierzystymi AJABU Cosmetics


Zacznę może od tego, czego oczekuję od kremu ?


Kiedyś nie zwracałam zbytnio na to, co wklepywałam w skórę. Jak moja twarz miała tendencję do przesuszania, brałam z półki sklepowej krem nawilżający, kiedy w okresie letnim moja skóra stawała się bardziej przetłuszczająca, sięgałam po kremy przesuszające. Jednak od jakiegoś czasu, no dobra jak przekroczyłam trzydziestkę ;-) dwa razy zastanowię się na tym jakiego kremu użyję. 

Od produktu oczekuję przede wszystkim faktycznego działania. Wielokroć spotkałam się tylko z czczymi obietnicami na etykiecie, gdzie nawet z podstawowymi zadaniami krem sobie nie potrafił poradzić. Były to kremy z niższej półki, w przedziale cenowym do około 25 zł. 

Kiedy zobaczyłam Krem AJABU® Z KOMÓREK MACIERZYSTYCH, w cenie 159 zł, niesamowicie zainteresowałam się nim. Nigdy nie miałam produktu do twarzy, który przekraczał kwotę 100zł, zatem moja ciekawość była ogromna co do faktycznej jego jakości. 

Czy warto zapłacić więcej za krem do twarzy ? Zapraszam do dalszej lektury :-) 



Informacje o produkcie : 


Krem AJABU® Z KOMÓREK MACIERZYSTYCH pomaga wzmocnić oraz odbudować skórę.Skóra staje się młodsza, świeższa i dłużej nawilżona.Ekstrakt zawarty w kremie z komórek macierzystych odpowiada za kondycję i młody wygląd Twojej skóry.

Aktywne składniki kremu wielotorowo działają na skórę:

  • PhytoCell™ Malus Domestica - zabezpiecza długowieczność komórek macierzystych skóry, opóźnia starzenie. Zachowuje młody wygląd oraz witalność, zapewnia rewolucyjne działanie przeciwstarzeniowe.

  • Witamina E - wymiatacz wolnych rodników, działa przeciwzapalnie, nawilża i zabezpiecza skórę poprzez wzmocnienie warstwy hydrolipidowej.

  • Witamina A stymuluje odbudowę, przyspiesza metabolizm aby pomóc skórze w walce z efektami starzenia, poprawia elastyczność skóry.

Zastosowanie domowe: po dokładnym oczyszczeniu skóry nanieść niewielką ilość kremu rozprowadź okrężnymi ruchami na twarz oraz szyję.


Pojemność : 50ml


Dostępny online w sklepie internetowym :  http://givenday.pl/


Słów parę, czym są komórki macierzyste : 


W prawidłowym naskórku ludzkim, a konkretnie w warstwie podstawnej i mieszku włosowym znajduje się mniej niż 10% komórek macierzystych. Te komórki dają początek populacji komórek przejściowo namnażających się, które migrują ku powierzchni naskórka. W momencie podziału powstają dwie komórki, z których jedna dalej pozostaje komórką macierzystą i zachowuje zdolność do podziału, a druga przesuwa się w kierunku wyższej warstwy naskórka, zwanej kolczystą. W trakcie trwania tej wędrówki komórki ulegają znaczącym zmianom: zrogowaceniu, odwodnieniu, a ostatecznie złuszczeniu w warstwie zrogowaciałej naskórka. Jest to tzw. zjawisko keratynizacji. Cały proces trwa średnio 30 dni. Jeśli skóra jest narażona na działanie czynników niesprzyjających, czas keratynizacji znacząco się skraca. Wraz z wiekiem tkanki nie regenerują się już tak szybko, nie dochodzi już do wystarczającej wymiany komórek macierzystych i w rezultacie tracą one swoją zdolność do prawidłowego funkcjonowania. Brak tych komórek powoduje zanikanie funkcji skóry, w wyniku czego pojawiają się oznaki, takie jak: zmarszczki, zwiotczenie skóry, utrata elastyczności, blizny, utrata blasku. Komórki macierzyste posiadają specyficzny metabolizm, dlatego należy zadbać o dostarczenie im odpowiednich wartości odżywczych.


Moja opinia :  


W kremach, które do tej pory używałam brakowało mi kompleksowej równowagi. Co to znaczy ? Ano to, że nie spotkałam się z produktem, który rozwiązywałby wszystkie problemy mojej cery za jednym zamachem. 

Najpierw wspomnę o zapachu, który jest fenomenalny. Nic tak pięknie pachnącego nigdy nie miało styczności z moją skórą. Lekko słodkawy zapach wręcz uzależnił mnie od siebie :-)

Wydajność jest bardzo duża. W moim przypadku wystarczy jedna pompka aby równomiernie rozprowadzić go po całej twarzy. Używam go codziennie rano i wieczorem, od około dwóch miesięcy a wykorzystałam go dopiero połowę.

Nie zostawia tłustego filmu, bardzo szybko się wchłania pozostawiając na skórze jedynie śliczny zapach.

Już po pierwszej aplikacji odczułam coś w rodzaju hmm.. uspokojenia. Skóra się po nim nie błyszczy więc świetnie się sprawdza pod makijaż. W okresie zimowym i obecnym, miałam problem z przesuszeniem twarzy, czemu towarzyszyły np. skórki wokół nosa oraz brodzie. No za ładnie to nie wyglądało po nałożeniu makijażu. Ten krem kompleksowo zaradził tym problemom. 

Skóra odczuwalnie stała się zregenerowana oraz nabrała faktycznie zdrowego wyglądu.

Do kompletu używam dzięki uprzejmości Ajabu Cosmetics, serum z komórek macierzystych o którym możecie przeczytać tutaj : klik 

 
Ze swojej strony, z czystym sumieniem mogę go Wam polecić :-)




 

22 kwietnia 2014

Tangle Teezer - moja opinia na temat tej szczotki

TANGLE TEEZER - kupić czy nie kupić ? 

Dzięki uprzejmości sklepu internetowego BEA BELEZA, miałam okazję sama zapoznać się z tym produktem. Ci, co czytują blogosferę, na pewno znają tą szczotkę do włosów. Na jej temat w sieci krążą w 95 % opinie niesamowicie pochlebne, choć należy pamiętać, iż każda z nas ma zupełnie inną strukturę włosów zaś ich pielęgnacja wraz z codziennym traktowaniem, ma również istotny wpływ na to jaki rodzaj czesadełka im podpasuje.


Informacje producenta ze strony sklepu : 


Dzięki innowacyjnemu kształtowi ząbków, wykonanych ze specjalnego, elastycznego tworzywa, działa delikatnie i skutecznie.
Zalecana do rozczesywania każdego rodzaju włosów, peruk, afro oraz włosów przedłużanych.
Dostosowuje się do kształtu głowy, radzi sobie z najbardziej splątanymi kosmykami nie naruszając struktury włosów, co sprzyja ich zdrowiu.
Oprócz tego masuje skórę głowy co doskonale wpływa na cebulki włosów.
Szczotkę Tangle Teezer można stosować do rozczesywania włosów suchych i mokrych.

Koszt zakupu tego rodzaju TT na stronie sklepu wynosi 42,00 zł : klik




Moja opinia:

Jestem posiadaczką nie za cienkich ale również nie za grubych włosów. Kiedyś nie miałam z nimi zbytnio problemów. Niestety, po dwóch ciążach nie są one najmocniejsze i mają niesamowitą tendencję do łamania się oraz wypadania. W moim przypadku, czesanie włosów szczególnie mokrych po myciu kończyło się zazwyczaj pękiem włosów na grzebieniu, choć do tego celu używałam jedynie takiego z szerokim rozstawem ząbków. Jeśli chodzi o codzienne ukałdanie, to moja czupryna dostaje niezły wycisk. Tapirowanie, lakierowanie - i tak od x już lat. Mimo wszystko, wyglądają teraz ładnie i zdrowo, ponieważ staram się je odżywiać nie tylko od zewnątrz.

Co do wyglądu TT, to wybrałam kolory energetyczne, połączenie żółtego z pomarańczą. Kiedy wchodzę do łazienki od razu zwraca na siebie uwagę ciesząc oczy. Bardzo lubię takie kolorowe gadżety.

Jeśli chodzi o jej działanie, to w TT pokładałam niesamowitą nadzieję. Oczekiwałam, że wieczorem bez problemu uda mi się rozczesać włosy, a najbardziej ułatwi mi życie po ich myciu. 

W pierwszym przypadku jestem na tak. Zgadzam się z opinią wielu blogerek, że ładnie rozczesuje włosy, delikatnie masując skórę głowy. 
W przypadku drugim, niestety z moimi włosami sobie nie radzi. Być może wynika to z tego, iż mam osłabione włosy i kiedy staram się w najdelikatniejszy sposób je rozczesać, kończy się podobnie jak w przypadku grzebienia. Moim fantastycznym odkryciem niesamowicie ułatwiającym rozczesywanie jest odżywka, o której pisałam : tutaj Genialny produkt, który w 100% daje sobie radę z najbardziej poplątanymi włosami.

Muszę ją pochwalić za to, że nie elektryzują mi się po jej użyciu włosy. To jest duży plus ponieważ kto ten problem, wie dobrze o czym mówię. 

Zachowanie TT w czystości jest bardzo proste. Włosy bardzo łatwo można wyjąć np. drewnianym patyczkiem, zaś mycie wykonuję polewając odrobinę na nią szamponu i energicznym strumieniem wody spłukuję pianę. 

Zatem, czy kupiłabym ten produkt ?
Raczej tak. Dobrze sobie radzi przy codziennej pielęgnacji. A jeśli nie macie pomysłu na prezent, to na pewno jest to świetny pomysł na obdarowanie najbliższych tym kolorowym gadżetem. 





 
A co Wy sądzicie o niej ? Czy już jesteście w posiadaniu TT ? A może zastanawiacie się nad jej kupnem i macie pytania ? Dajcie koniecznie znać w komentarzach, jestem niesamowicie ciekawa Waszego zdania na temat jej fenomenu :-)




18 kwietnia 2014

Baza pod makijaż INGRID Cosmetics


Bardzo lubię testować kosmetyki, których nigdy do tej pory nie miałam przyjemności używać. Jednym z nich okazała się baza pod makijaż Ingrid Cosmetics 



Parę słów o kosmetyku :  

PRELUDE PRIMER BASE

BAZA POD MAKIJAŻ:
Silikonowa baza pod makijaż PRELUDE. Matująca baza pod makijaż nadaje skórze niezwykłą gładkość i kaszmirową miękkość. Dzięki niej otrzymasz natychmiastowy efekt wygładzenia, nawilżenia oraz delikatnego napięcia. Lekka silikonowa formuła gwarantuje perfekcyjne i profesjonalne wykonanie makijażu, ułatwia rozprowadzenie fluidu oraz pudru. Optycznie spłyca zmarszczki i tuszuje wszelkie niedoskonałości cery. Efekt: nieskazitelny, utrzymujący się przez wiele godzin makijaż.

Waga/pojemność: 30 ml

Koszt zakupu : 10,49 zł i jest dostępna w sklepie online : tutaj 




Moja opinia : 

Malować to ja się akurat bardzo lubię, nawet jak nie wychodzę z domu staram się przynajmniej rzęsy pociągnąć maskarą a buzię musnąć podkładem. Jeśli chodzi o używanie baz w makijażu, to póki co miałam styczność z produktem do oczu, który notabene sobie bardzo chwalę. Ten produkt przede wszystkim zrobił na mnie pozytywne wrażenie swoją ceną. 10 zł moim zdaniem jest przystępną ceną za kosmetyk, który tym bardziej posłuży nam na długo. Do testowania tego produktu podeszłam jednak z lekką obawą, iż może spowodować u mnie podrażnienie w postaci krostek. Uf, moje zastrzeżenia okazały się bezpodstawne, ponieważ baza ta nie spowodowała alergii ani innych tego typu przygód. Nadal jestem posiadaczką cery normalnej z tendencja do przesuszania (latem to się u mnie zmienia), więc podkład ten ładnie wygładził cerę, likwidując efekt ściągniętej skóry. Co do wydajności to również jest ekstra, gdyż jak dla mnie wystarcza jedna pompka na całą buzię. Jeśli chodzi o istotę tego produktu, czyli przedłużenie trwałości makijażu to daje sobie z tym bardzo dobrze radę. Nie muszę wykonywać większych poprawek w ciągu dnia, a róż na policzkach nie znika w zniewalająco szybkim tempie. Jedynym minusikiem jest to, że czasami pompka się potrafi przyciąć, ale przy takiej ilości plusów, nie stanowi to dla mnie większego problemu :-)


14 kwietnia 2014

Stretch - Cure czyli kuracja przeciw rozstępom

Witajcie :-)


Dziś chciałabym Wam przedstawić produkt, który stosuję już dłuższy czas czyli Stretch Cure od Instytutu Efektima.



Producent : 

STRETCH-CURE Kuracja przeciw rozstępom 200 ml

Preparat przeznaczony do pielęgnacji okolic ciała narażonych na powstawanie rozstępów. Dzięki zastosowanym substancjom biologicznie aktywnym gwarantuje on prawidłowe funkcjonowanie skóry, zapewniając jej odpowiednią elastyczność i gładkość, oraz regeneruje komórki naskórka. Jednocześnie zwiększa zdolność regeneracji skóry, poprawia jej napięcie i zmniejsza przebarwienia.

Rozstępy to wrzecionowate zmiany skórne o zabarwieniu różowo-fioletowym powstające w wyniku nadmiernego rozciągnięcia skóry i zerwania włókien kolagenowych. Spowodowane są najczęściej przez czynniki hormonalne, genetyczne, gwałtowny przyrost masy ciała lub jej nagły spadek.
Preparat przeznaczony jest do pielęgnacji okolic ciała narażonych na powstawanie rozstępów. Dzięki zastosowanym substancjom biologicznie aktywnym gwarantuje on prawidłowe funkcjonowanie skóry, zapewniając jej odpowiednią elastyczność i gładkość, oraz likwiduje stany zapalne naskórka. Jednocześnie zwiększa zdolność regeneracji skóry, poprawia jej napięcie i zmniejsza przebarwienia.


• Widoczna poprawa elastyczności i gładkości skóry
• Zmniejszenie przebarwień
• Zwiększona regeneracja skóry
• Zwiększenie napięcia
• Odpowiednie nawilżenie 


 Stacks Image 485screenshot_02

Precyzyjnie dobrane składniki aktywne w udowodniony badaniami sposób pozwolą zmniejszyć istniejący problem.

HYDROXYPROLISILANE CN- poprawia mikrokrążenie, stymuluje metabolizm i przyspiesza syntezę włókien kolagenu. Zwiększa produkcję protein. Działa ujędrniająco i nawilżająco.
MOCZNIK- składnik NMF ( naturalnego czynnika nawilżającego skórę), który odpowiada za jej prawidłowe uwodnienie. Działa na skórę zmiękczająco, przeciwświądowo i nawilżająco. Powoduje, że skóra jest gładka i jędrna.
KWAS MLEKOWY- reguluje odnowę komórkową skóry, poprawiając jej strukturę i koloryt. Wpływa na produkcję kolagenu, powodując zwiększenie grubości i wzmocnienie skóry właściwej.
OLEJ ARGANOWY- bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe
( głównie kwasy omega-6 i omega-9), zawiera dużą dawkę witaminy E. Ma działanie przeciwzapalne i łagodzące.
D-PANTHENOL- łagodzi podrażnienia, nawilża i wygładza skórę, stymuluje wzrost i odnowę komórek.
SKONCENTROWANY WYCIĄG Z ALG MORSKICH- wyciąg z zielonych mikroalg, bogaty w składniki mineralne ( aminokwasy i oligopeptydy) zapewniające prawidłowe funkcjonowanie skóry, poprawiając jej elastyczność i gładkość. Pobudza produkcję kolagenu poprzez stymulację genów fibroblastów.
KOMPLEKS KOLAGEN- ELASTYNA- odpowiada za elastyczność, sprężystość i gładkość skóry. Zapewnia skórze odpowiednie nawilżenie.



Dostępny jest w drogeriach oraz na stronie producenta : tutaj
Koszt zakupu wynosi 29,88 zł





Moja opinia : 

No cóż, należę akurat do tej grupy kobiet, które podczas ciąży znacznie przybyły na wadze. Już w trakcie pierwszej, na brzuszku zaczęły pojawiać się czerwone bruzdki. Oczywiście smarowałam je wieloma kosmetykami przeznaczonymi do walki z rozstępami, a będącymi bezpieczne dla kobiet w ciąży. Niestety, moja uwarunkowania genetyczne były silniejsze i nawet po schudnięciu oraz ogromnym dbaniu o skórę, nie udało mi się zlikwidować problemu. Z pomocą przyszedł wtedy mój mąż, który widząc, że jest to dla mnie problem wiele razy powtarzał, że już z gołym brzuchem latać nie będę i nikt tego nie zauważy a jemu samemu to absolutnie nie przeszkadza a nawet mu się to podoba, bo to świadczy o tym, że stałam się z dziewczyny - kobietą :-) 

Niestety, mimo walki z rozstępami, druga ciąża spowodowała, że problem się jeszcze bardziej nasilił. Właśnie jestem w trakcie powrotu do wagi sprzed obu brzuszków i zdwoiłam swoją walkę z tym problemem. Jakaż była moja uciecha, kiedy w przesyłce z nagrodami dla Was do konkursu znalazł się również Stretch Cure dla mnie :-)

Zatem co mogę o nim powiedzieć ? 
  • produkt niesamowicie wydajny, stosowałam jedynie na brzuch zgodnie z zaleceniem rano i wieczorem przez ponad miesiąc;
  • bardzo ładny zapach, który utrzymuje się do około godziny;
  • pozostawia na skórze delikatną, tłustawą warstwę która z upływem czasu zanika;
  • natychmiastowe i odczuwalne nawilżenie skóry, która staje się miła w dotyku;
  • niestety, w moim przypadku w minimalnym stopniu zadziałał na ukrycie rozstępów, ponieważ w większości są one już białe; 
  • w przypadku czerwonych bruzd, efekt jest naprawdę zadowalający, coś na zasadzie hmm... punktowego wytarcia gumką narysowanej linii.
Póki co jeszcze nie mam możliwości pójścia na siłownię, jednak wydaje mi się, że  gdyby połączyć ten produkt z intensywnym ruchem fizycznym, efekt byłby znacznie bardziej widoczny. 



 * * *


Zapraszam serdecznie do obserwowania na Instagramie :-)




13 kwietnia 2014

Wieczorny demakijaż z tonikiem BioDermic



Lubię pisać takie posty, w których przedstawiam Wam fajne produkty. Dziś będzie o jednym z nich czyli o toniku BioDermic z serii oliwkowej do cery suchej i wrażliwej.




Producent :


Dogłębnie oczyszczający tonik, przeznaczony do cery wrażliwej i narażonej na przesuszenie. Pozwala na całkowite usunięcie resztek makijażu i zanieczyszczeń, błyskawicznie odświeża i przywraca skórze odpowiednie pH. Wzbogacenie receptury organicznymi wyciągami sprawia, że tonik znakomicie odżywia cerę. Wysoka zawartość ekstraktu z oliwek, bogatego w witaminy, minerały i bezcenne kwasy tłuszczowe gwarantuje optymalne nawilżenie, uelastycznienie i wygładzenie naskórka. Dzięki obecności protein mlecznych preparat koi podrażnienia, a zarazem posiada właściwości liftingujące. Esencja z lawendy działa antyoksydacyjne, przywraca elastyczność i uczucie komfortu. Skóra po zastosowaniu toniku jest zrewitalizowana, wygląda zdrowo i promiennie. Preparat jest niekomedogenny. Ze względu na liczne właściwości ochronne i łagodzące polecany jest także do cery naczynkowej.

Poj. 120 ml

Cena promocyjna, przeceniona z 24,99zł na 7,99 ! 
I można go kupić na stronie producenta : tutaj




Ze swojej strony mogę powiedzieć, że jest bardzo dobry produkt. Chociaż ja jestem zdecydowaną fanką płynów micelarnych, jednak zdecydowałam się na ten tonik aby zrobić swego rodzaju odskocznię dla skóry w demakijażu. 

Wieczorne zmywanie makijażu wykonuję w ten sposób, że najpierw zmywam twarz wodą z płynem do mycia twarzy a następnie wacikiem z tonikiem bądź micelem usuwam pozostałości po podkładzie. Ten tonik bardzo dobrze sobie radzi z demakijażem, wystarczy jeden, obustronnie nasączony wacik aby skóra twarzy stała się czysta. 

Jak dla mnie ma ciut za intensywny zapach oliwek ale jest to sprawa zupełnie indywidualna. Po wytarciu wacikiem buzi na twarzy pozostaje przez chwilę delikatna warstwa kosmetyku, jednak zanika ona w miarę szybko. Bardzo fajne jest również to, że nie podrażnił mi skóry. W niektórych przypadkach zdarzało się, że czułam coś w rodzaju delikatnego pieczenia zaraz po aplikacji natomiast ten tonik nic takiego nie spowodował.

Jakość tego toniku jest bardzo dobra, cena bardzo fajna zatem warto skorzystać z tej promocji i przekonać się na własnej skórze o jego właściwościach :-)






A Wy jakich kosmetyków używacie przy demakijażu twarzy ? 

Wolice płyny micelarne, mleczka czy toniki ?





09 kwietnia 2014

Cherry Blossom od Make Up Factory


 
Witajcie :-)

Ci, którzy mnie podczytują wiedzą, że co do kosmetyków  
Make Up Factory zapałałam wielką miłością. Nie jestem w stanie znaleźć najmniejszego minusika w tych produktach. Jakość, opakowanie - dosłownie wszystko przypadło mi do gustu. Dziś zapraszam Was do zapoznania się z wypiekanym Cieniem do powiek numer 88 w kolorze Cherry Blossom.





Na mojej toaletce już króluje jeden z cieni Make Up Factory, o którym możecie przeczytać : tutaj , a teraz dołączył do niego kompan :-) Jest to naprawdę bardzo dobra inwestycja. Cienie pięknie trzymają się cały dzień, nic się z nimi nie dzieje. Można je nakładać na sucho oraz mokro, choć ta pierwsza metoda jest dla mnie wygodniejsza. Co do zużycia to nadal potwierdzam, że jest to produkt o wysokiej wydajności - zupełnie nic go nie ubywa. 


Kolor jest delikatny, leciutki róż który na oku przechodzi w kameleona. Zależy pod jakim kontem na niego się spojrzy, albo rozbłyska albo delikatnie przechodzi w mat. Bardzo lubię takie iluzje ponieważ dzieje się wtedy na oku, co zwraca na nie uwagę :-) Ja jestem zwolenniczką ciemnego oka a jasnych ust stąd wykorzystuję go do rozświetlania wewnętrznej części powieki. 




Serdecznie go polecam, produkt jest naprawdę genialny :-)



Lista drogerii, gdzie są dostępne produkty MUF znajduje się : tutaj





08 kwietnia 2014

CELEBRATION PEARL czyli puder w kulkach INGRID Cosmetics


Z marką INGRID Cosmetics nigdy nie spotkałam się wcześniej. Bardzo dużo czytałam pozytywnych opinii o niej na blogach i byłam sama niezwykle ciekawa czy faktycznie jest to prawdą. Ku mojemu zaskoczeniu, firma nawiązała ze mną współpracę i otrzymałam dwa produkty do przetestowania.

 Dziś chciałabym Wam przedstawić CELEBRATION PEARL czyli PUDER W KULKACH.


Producent : 

Luksusowy puder w kulkach, dzięki któremu twarz pięknie mieni się ciepłymi refleksami, a cera zyskuje świeży, naturalny wygląd. Kosmetyk ten doskonale łączy się z podkładami.

Waga/pojemność: 15 g

Dostępne kolory: 001, 002, 003  




Cena 12,99 zł i można go kupić bezpośrednio online : tutaj



 
Moja opinia:


Bardzo lubię, kiedy produkt jest w przystępnej cenie a jego jakość jest wysoka. W przypadku marki INGRID Cosmetics pospacerowałam troszkę po ich stronie internetowej i bardzo się ucieszyłam, że jest to firma, która ma w swoim posiadaniu szeroką ofertę kosmetyków kolorowych w cenach naprawdę na każdą kieszeń. 

Zatem co z jakością ?


Do mnie trafił kolor 3 czyli najciemniejszy. Wpierw przyznaję, że nico się wystraszyłam, że dla mnie będzie za ciemny, jednak jeśli będziemy go nakładać delikatnie, ładnie się rozprowadzi na policzku. Oczywiście ja go stosuję do podkreślenia kości policzkowych, u mnie utrzymuje się on około 4 do pięciu godzin, ale muszę go pochwalić za to, że ładnie zanika nie tworząc nieestetycznych plam na twarzy. Jego wykończenie jest bardziej matowe, posiada delikatniutkie drobinki, jednak nie są one zbytnio widoczne. Prędzej ja się ich doszukałam chcąc Wam przekazać jak najbliższy obraz produktu :-) Aplikacja tych kuleczek nie sprawia najmniejszego problemu, ponieważ ich budowa jest ani twarda ani miękka, delikatnie osypują się w opakowaniu - jednak tak jak wcześniej wspomniałam, przy aplikacji w delikatności siła :-) Na pewno idealnie sprawdzi się latem, podkreślając wspaniale opaleniznę.

Chciałabym również zwrócić uwagę na opakowanie. Niesamowicie przypadło mi do gustu ponieważ jest prawdziwie kobiece. Piękne błyszczące wieczko a na nim bardzo elegancki motyw - no cóż, jestem kobietą i bardzo lubię jak kosmetyk nie tylko jest świetny ale również ma wyróżniającą się szatę graficzną. 

Naprawdę bardzo fajny produkt, w świetnej cenie. Mogę Wam go jak najbardziej polecić :-)