22 kwietnia 2014

Tangle Teezer - moja opinia na temat tej szczotki

TANGLE TEEZER - kupić czy nie kupić ? 

Dzięki uprzejmości sklepu internetowego BEA BELEZA, miałam okazję sama zapoznać się z tym produktem. Ci, co czytują blogosferę, na pewno znają tą szczotkę do włosów. Na jej temat w sieci krążą w 95 % opinie niesamowicie pochlebne, choć należy pamiętać, iż każda z nas ma zupełnie inną strukturę włosów zaś ich pielęgnacja wraz z codziennym traktowaniem, ma również istotny wpływ na to jaki rodzaj czesadełka im podpasuje.


Informacje producenta ze strony sklepu : 


Dzięki innowacyjnemu kształtowi ząbków, wykonanych ze specjalnego, elastycznego tworzywa, działa delikatnie i skutecznie.
Zalecana do rozczesywania każdego rodzaju włosów, peruk, afro oraz włosów przedłużanych.
Dostosowuje się do kształtu głowy, radzi sobie z najbardziej splątanymi kosmykami nie naruszając struktury włosów, co sprzyja ich zdrowiu.
Oprócz tego masuje skórę głowy co doskonale wpływa na cebulki włosów.
Szczotkę Tangle Teezer można stosować do rozczesywania włosów suchych i mokrych.

Koszt zakupu tego rodzaju TT na stronie sklepu wynosi 42,00 zł : klik




Moja opinia:

Jestem posiadaczką nie za cienkich ale również nie za grubych włosów. Kiedyś nie miałam z nimi zbytnio problemów. Niestety, po dwóch ciążach nie są one najmocniejsze i mają niesamowitą tendencję do łamania się oraz wypadania. W moim przypadku, czesanie włosów szczególnie mokrych po myciu kończyło się zazwyczaj pękiem włosów na grzebieniu, choć do tego celu używałam jedynie takiego z szerokim rozstawem ząbków. Jeśli chodzi o codzienne ukałdanie, to moja czupryna dostaje niezły wycisk. Tapirowanie, lakierowanie - i tak od x już lat. Mimo wszystko, wyglądają teraz ładnie i zdrowo, ponieważ staram się je odżywiać nie tylko od zewnątrz.

Co do wyglądu TT, to wybrałam kolory energetyczne, połączenie żółtego z pomarańczą. Kiedy wchodzę do łazienki od razu zwraca na siebie uwagę ciesząc oczy. Bardzo lubię takie kolorowe gadżety.

Jeśli chodzi o jej działanie, to w TT pokładałam niesamowitą nadzieję. Oczekiwałam, że wieczorem bez problemu uda mi się rozczesać włosy, a najbardziej ułatwi mi życie po ich myciu. 

W pierwszym przypadku jestem na tak. Zgadzam się z opinią wielu blogerek, że ładnie rozczesuje włosy, delikatnie masując skórę głowy. 
W przypadku drugim, niestety z moimi włosami sobie nie radzi. Być może wynika to z tego, iż mam osłabione włosy i kiedy staram się w najdelikatniejszy sposób je rozczesać, kończy się podobnie jak w przypadku grzebienia. Moim fantastycznym odkryciem niesamowicie ułatwiającym rozczesywanie jest odżywka, o której pisałam : tutaj Genialny produkt, który w 100% daje sobie radę z najbardziej poplątanymi włosami.

Muszę ją pochwalić za to, że nie elektryzują mi się po jej użyciu włosy. To jest duży plus ponieważ kto ten problem, wie dobrze o czym mówię. 

Zachowanie TT w czystości jest bardzo proste. Włosy bardzo łatwo można wyjąć np. drewnianym patyczkiem, zaś mycie wykonuję polewając odrobinę na nią szamponu i energicznym strumieniem wody spłukuję pianę. 

Zatem, czy kupiłabym ten produkt ?
Raczej tak. Dobrze sobie radzi przy codziennej pielęgnacji. A jeśli nie macie pomysłu na prezent, to na pewno jest to świetny pomysł na obdarowanie najbliższych tym kolorowym gadżetem. 





 
A co Wy sądzicie o niej ? Czy już jesteście w posiadaniu TT ? A może zastanawiacie się nad jej kupnem i macie pytania ? Dajcie koniecznie znać w komentarzach, jestem niesamowicie ciekawa Waszego zdania na temat jej fenomenu :-)




24 komentarze:

  1. Też mam tą szczotkę i nie wyobrażam sobie czesania moich włosów bez niej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam sie nad jej kupnem i chyba sie na nią skusze

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam nigdy takiej szczotki, ale tyle osób ją chwali, że chyba w końcu się na nią skusze

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jeestem zdania, ze jej nie potrzebuje - nie plączą mi sie włosy, mimo ze są falowane i puchate, dlatego jej nie kupię : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wersję kompaktową i uważam, że jest genialna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się na niego wreszcie zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe jakby sobie z moimi włosami poradziła. Moje włosy bardzo się puszą i jeszcze nic sobie z nimi nie poradziło. Może kiedyś ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam wersję kompaktową i uwielbiam! Bardzo fajny blog, obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. widziałam właśnie te szczotki i powiem szczerze dla moich włosów się na pewno nie nadaje; mam kręcone włosy i niezbyt dobrze mogłoby się skończyć czesanie nią ;) ale dla tych co maja krótkie i proste na pewno będzie bardzo fajna, chociaż za szczotkę nie dałabym 42 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie posiadam. Na razie czytam opinie i zastanawiam się caly czas nad jej kupnem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jeszcze jej nie mam, ale mam zamiar kupić, tyle że raczej z ciekawości, niżeli z potrzeby, więc nie śpieszę się zbytnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. od dawna mam na nia ochotę i rownież podoba mi się ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zamierzam ją właśnie kupić, zastanawiam się tylko czy taką czy kompaktową, która lepsza?

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam podobną szczotkę (ale to nie TT, lecz inna marka) i raczej nie zachwalam. Moje włosy jej nie lubią.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam jej. Miałam okres wielkiego chciejstwa na nią, później mi przeszło, a teraz znów wraca :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam tą szczotkę z barankami w wersji kompaktowej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nooo chyba sie skusze :) bardzo fajnie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam TT w wersji różowo fioletowej ;)
    i także posiadam TT w kompakcie :) Uwielbiam ją... :))

    OdpowiedzUsuń
  19. właśnie w jednym z paczkomatów czeka na mnie moja własna fioletowa z różowymi ząbkami :) nie mogę się doczekać, aby jej użyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kupiłam mojej córci bo jej włosy też ciężko było rozczesać i TT rozwiązało problem :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam identyczną :) Zdaje egzamin już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń