22 sierpnia 2014

Dekoder Genów Młodości Perfecta



Kiedy zgłaszałam się do naboru na przetestowanie kosmetyków Perfecta, nie miałam pojęcia, że to jest jedno z lepszych posunięć. Zarówno peeling Pina Colada jak i krem o którym Wam dziś opowiem, bardzo fajnie spełniają swoje role. Co więcej, wszystkim kosmetykom Perfecta, które do tej pory miałam muszę dać dużego plusa za wydajność. To miłe, kiedy kosmetyk nie kończy się po trzech użyciach ;-)


Krem matujący na dzień i noc 25+

Moc przeciwzmarszczkowa 2*Reaktywacja 14 genów młodości w 14 dni!
DEKODER GENÓW MŁODOŚCI -  opracowany przez naukowców biokoncentrat, który reaktywuje w skórze 14 genów młodości w 14 dni. Geny młodości odbudowują podłoże skóry właściwej  – sieć kolagenu, elastyny i proteoglikanów. Zmarszczki są wyraźnie wypełnione, a skóra idealnie gładka i napięta. Hialuron MAT – nawilża, zmniejsza pory i matuje. Oxylina C+E – chroni komórki przed wolnymi rodnikami.

Jak stosować?
Codziennie rano i wieczorem delikatnie wklepać krem w oczyszczoną skórę twarzy i szyi.

Przedłuża trwałość makijażu.

Cena ok 20 zł.





Przy testowaniu tego kremu, przyznam, że najbardziej zainteresowała mnie informacja o zwężeniu porów. Niestety, mam z tym problem najbardziej na policzkach. Zmarszczek uff! jeszcze nie mam, choć już 33 wiosny za mną, więc tego waloru nie mogę ocenić.

Jestem bardzo zadowolona z matowienia skóry, dzięki czemu spokojnie mogę go nakładać faktycznie pod makijaż. Krem bardzo szybko wchłania się w skórę nie pozostawiając na niej tłustej powłoczki. 

Konsystencja dość rzadka, co bardzo mi odpowiada ponieważ nie jestem zwolenniczką mocno zbitych kremów. 

Nawilżenie jak najbardziej jest odczuwalne, nie wystąpiło ani razu nieprzyjemne napięcie skóry. 

Co do wcześniej wspomnianych porów, w moim przypadku w minimalny sposób je zwęził. Choć wolałabym aby ich widoczność zdecydowanie zlikwidował, jednak wiem, że raczej nic tego nie zmieni. 

Zapach kremu przy aplikacji jest dość intensywny, przypominający perfumy o dość zdecydowanym aromacie. Jednak już po samym wsmarowaniu go, zapach zanika. 

Bardzo ładne jest opakowanie, szklany słoiczek z matową zakrętką, naprawdę elegancko się prezentuje na toaletce. Jednak aby nie było za słodko, choć forma opakowania jest śliczna, to nie w moim typie. Zdecydowanie bardziej preferuję tubki. Ale wiadomo, to jest kwestia upodobania :-)

Oceniam go jako jeden z lepszych kremów, jakie do tej pory używałam. W punktowej ocenie dostałby 4 na 5 punktów :-) 


 





6 komentarzy:

  1. U mnie żaden z kremów z Perfekty jakie używałam się nie sprawdził... Ale może dam im jeszcze kiedyś szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, szkoda, ale może warto sięgnąć po niego aby przekonać się, czy to jest właściwy krem :-)

      Usuń
  2. sama nie wiem, staram się unikać takich kremów, więc sama nie kupię : c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co masz na myśli, pisząc " takich kremów " ? Chodzi o opakowanie ?

      Usuń
  3. Ja mam suchą skórę, więc krem nie dla mnie. Z tej firmy lubię tylko pelling do ciała. W tubie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do suchej słyszałam, że dobry jest alantan ale mnie niestety uczulił.

      Usuń