05 września 2014

Woski zapachowe oraz Świece pływające Fabryki Świec Light

 
Dziś na blogu poruszam temat, który bardzo lubię. Myślę, że jest to temat bliski wielu z Was ;-) Świece, a w zasadzie woski i świece z polskiej Fabryki Świec Light.

Troszkę sobie potestowałam woski, w różnych pogodach i ośmielam się powiedzieć, że najładniej
pachną kiedy za oknem jest.. zimno :-)

                                  _____ WOSKI _____


Woski przychodzą do nas w foliowych woreczkach, co niezwykle sobie cenię. Powód jest prosty - można je spokojnie dzielić na mniejsze części, a te nie zużyte chować do odpowiedniego opakowania. Proste a jakie pożyteczne :-) Ceny są niesamowicie przystępne, bo wahają się od 1,50 zł wzwyż. Ja nie znam tego typu produktów innych firm, stąd nie mogę się odwołać do nich. Moim zdaniem, zapachy są delikatne i przystępne. Oczywiście mam swoich faworytów, co niesamowicie zaskoczył mnie ich wybór, gdyż spodziewałam się, iż w pierwszej kolejności okaże się nim vanilla. Jaśmin - to on skradł moje serce. Kiedy się aromatyzuję tym zapachem, mam wrażenie, że stoję tuż obok pięknie rozkwitniętego drzewa. Od razu na myśl przychodzi wspaniałe, upalne lato wieczorową porą.. Ja tu gadu gadu o lecie, a tu zima przed nami ;-) Fajny też jest zapach mandarynek. Owoce te smakują mi najlepiej w grudniu, stąd w przypadku tego wosku mam skojarzenie ze świętami. Vanilla & Strawberry  jest to zapach niesamowicie mi znajomy z przeszłości, jednak niestety nie mogę wciąż sobie przypomnieć skąd go znam. Ten wosk ma zdecydowanie najmocniejszy aromat i wystarczy go zaledwie odrobinka do uzyskania intensywniejszego zapachu. Cotton Fresh - zapach delikatny, jednak jakoś najmniej z tej gromadki się polubiliśmy. Lemon czyli cytrynka, to zapach świetnie odzwierciedlony z prawdziwym. Równie bardzo fajny. No i Vanilla - w przypadku świeczuszek votives, zapach jest zdecydowanie bardziej mocniejszy niż przy wosku. Jednak nadal miło się go wącha :-) Całą ofertę wosków możecie poznać tutaj : KLIK




_____ ŚWIECE PŁYWAJĄCE _____ 

Przyznaję się bez bicia, nie paliłam ich. I nie zapalę. Powód jest bardzo prosty - są tak ładne, więc służą mi jako dekoracja w łazience. Szkoda mi ich palić. Bardzo ładnie się prezentują same w sobie i nie trzeba ich niczym upiększać dodatkowo :-) W opakowaniu znajduje się 3 sztuki w cenie 8,07 zł. Ale możecie również je nabyć w innych wariantach np. pakowane po 24 sztuki w cenie 17 zł. Same zobaczcie : KLIK 


14 komentarzy:

  1. Te woski muszą być strasznie nafaszerowane barwnikami bo są tak intensywne mam nadzieję że zapachy aż takie sztuczne nie są:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, zapachy nie są sztuczne . Są bardzo przyjemne :-)

      Usuń
  2. ja miałam woski z Essence of life i jakieś mniejsze, a grubsze były. Nie dało się ich przełamać. Po za tym później wypróbowałam te chyba najbardziej znane Yankee Candle i rzeczywiście są lepsze, choć tez droższe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do łamania, to te maxi bez problemu dzielę nożem :-)

      Usuń
  3. Uwielbiam świece szczególnie podczas zbliżającej się jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na razie mam fazę na yankee candle i village candle, a te mnie jakoś nie kuszą mimo wszystko, bo jakoś tych naklejek mi brakuje : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam , myślę, że naklejki nie są najważniejsze ;-)

      Usuń
  5. Tej marki nie znam, ale chętnie przetestuję bo lubię woski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są naprawdę tanie więc warto samemu się przekonać :-)

      Usuń
  6. Ładne zapaszki są zawsze miłe widziane :) lubię testować różne zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń