13 listopada 2014

3G Magnetic Perfume czy są tak dobre jak oryginalne ?

 
Podobno charakter kobiety można poznać po jej perfumach.. No cóż, może i jest w tym ciut prawdy. Ja jestem osobą dość wesołą, energiczną i stanowczą - jak to zodiakalny bliźniak. Chyba dlatego nie mam swoich ulubionych perfum, ja po prostu kocham je wszystkie :-) Te kwiatowe, bardziej słodkie aż po ciężkie i duszące. Mój mąż ma bardzo ułatwione zadanie jeśli nie ma pomysłu dla mnie na prezent. Jakie by perfumy mi nie kupił to i tak wszystkie mi się podobają. Zatem pomysł przetestowania Magnetic Perfume 3G od Labels & Love Sklep Odzieżowy niesamowicie przypadł mi do gustu.
W zasadzie zanim je otrzymałam to i tak wiedziałam, że będą mi się podobać :-)
Nie znałam nigdy wcześniej zapachu ANGEL, słyszałam o nim na you tube. Dlatego też zdecydowałam się właśnie na niego.
 
 
Czym są zatem Magnetic Perfume 3G ?
 
Pokrótce, są to perfumy zawierające od 30 do 40% czystych olejków zapachowych. Standardowa woda perfumowana zawiera ich maksymalnie 18%. Zapach ma się utrzymywać bardzo długo, nawet kilka dni. Charakteryzuje je brak standardowego flakonika, dzięki czemu nie trzeba się martwić, iż buteleczka może się np. zbić. Zastosowanie nanotechnologii przy produkcji esencji 3G umożliwiło otrzymanie tak skondensowanego pachnidła w przystępnej cenie. Więcej informacji : tutaj
 

 
A jaki jest sam zapach ANGEL w wydaniu 3G ?
 
Jest to naprawdę mocny i stanowczy zapach. Niezwykle intensywny i charakterystyczny. Słodki, w zdecydowanym kierunku miodowo - karmelowym, przełamany moją ukochaną paczulą. Na zimę idealny. Co do trwałości to wykonałam pewnego rodzaju eksperyment. Poszłam do perfumerii i spryskałam paseczek ANGEL z oryginalnego flakonika w cenie ok.. 650 zł! Chciałam zobaczyć jak wyjdzie w zestawieniu z Magnetic Perfume . Otóż jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem! Oba paski pachną tak samo, zarówno na początku jak i w dniu dzisiejszym. Celowo podpisałam je sobie aby nie pomylić, ponieważ aromat jest identyczny.
 
Jeśli chodzi o ciuchy, to jeśli rano naniosę na nie 3G to do wieczora czuć je naprawdę bardzo intensywnie. Mówię Wam, jestem bardzo ale to bardzo pod ich wrażeniem. Popsikałam również swój szaliczek po praniu i choć minęło już ok 2 tygodnie, to za każdym razem gdy go ubieram pachnie on tak samo ślicznie.
 
 
 
Zapytanie o cenę :-)
 
Myślę, że jest bardzo atrakcyjna. 30 ml kosztuje 99 zł. Magnetic Perfume 3G są dostępne w wielu wersjach, zarówno kobiecych jak i męskich. Znajdziecie je tutaj : KLIK Myślę, że to bardzo fajny i praktyczny pomysł na nadchodzące Mikołajki czy Gwiazdkę :-) Naprawdę polecam!
 
 
 
 
 




 
 

22 komentarze:

  1. Ciekawe opakowanie :D Wygląda troszkę jak miniaturowy, złoty aparat fotograficzny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie opakowanie przykuło moją uwagę jest takie inne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam tych perfum :) fajnie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na odpowiednik to cena bardzo wysoka. W tej cenie to i 30-stkę Versace mogę mieć w sprawdzonej perfumerii...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie się zapowiadają. Wolałabym jednak sprawdzić zapach przed zakupem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to śmiało można iść do perfumerii i sprawdzić jak pachną. Zapach Angel w 100% oddaje zapach oryginalny :-)

      Usuń
  6. Super opakowanie, bardzo na czasie :) może się skuszę na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba ich opakowanie, ale cena jednak za wysoka dla mnie. ;)
    Też uwielbiam zapach paczuli. :)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena faktycznie wysoka jak na imitację...Nie wiem, chyba wolałabym jednak coś mniejszego, ale oryginalnego. Choć to tylko opinia bez zapoznania się z zapachem, czyli niepełna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie drogo jak na odpowiednik zapachu. Są tańsze a też bardzo dobre ja kupuję na www.zapachowiec.pl i w porównaniu z oryginalnym zapachem to jest to :D a 99 zł za 30 ml w takim układzie bym nie dała bo ewidentnie w tym wypadku aż tyle kosztuje ładny flakon.

    OdpowiedzUsuń
  10. zamówiłam sobie niedawno Aliena też od Muglera, jednym słowem masakra. W niczym nie przypomina oryginału. Wiadomo że nie oczekiwałam cudów ale to po prostu śmierdzi :(

    OdpowiedzUsuń