28 listopada 2014

Nowości My Secret : tusze do rzęs

Od tuszu do rzęs każda z nas wymaga czegoś innego. Jedne Panie lubią kiedy są bardziej wydłużone inne, aby były mocno pogrubione. Spotkałam się raz z taką sytuacją, że dziewczyna chciała jedynie przyczernić kolor rzęs, ponieważ miała je naturalnie gęste i długie. Niestety, miała z tym duży problem ponieważ na rynku wszystkie tusze mają zawsze jakieś mega zadanie. Czego zatem ja oczekuję od tuszu ? W moim przypadku również nie jest łatwo. Zanim pomaluję rzęsy podkręcam je mocno zalotką. Tak mocno, że aż się wywijają. Uzyskuje tym samym efekt otwartego oka. Mam od lat swojego
faworyta, który nie zawodzi mnie w tej dziedzinie. Nie prostuje moich rzęs zaraz po aplikacji produktu, co niestety czynią wszystkie inne. Kiedy mam do przetestowania nowe tusze zawsze mam nadzieję, że okaże się, że nie będę musiała wydawać już większych pieniędzy na swojego pomocnika, tylko znajdę wreszcie tańszy jego odpowiednik. My Secret ostatnio wypuściła na rynek serię nowych tuszy do rzęs, które dziś Wam zaprezentuję. Każdy z nich muszę w pierwszej kolejności pochwalić za idealne rozczesywanie rzęs. Mój ulubieniec tego nie robi. Z całej czwórki najbardziej przypadł mi do gustu Magic Volume Mascara ( w białym opakowaniu ). Jeśli faktycznie spodziewasz się faktycznego pogrubienia oraz wydłużenia rzęs to sięgnij po niego. Bardzo dobrze mi się pracowało trzema szczoteczkami, zaś czwarta  - Water Proof ( w niebieskim opakowaniu ) jest dla mnie za mało dokładna i trzeba uważać przy wewnętrznym kąciku oka. Fakt dobrze się trzyma w ciągu dnia, nie rozmazuje się ani nie kruszy. 300% Sensual Volume - jeśli miałabym określić procentowe pogrubienie moich rzęs, to dałabym mu połowę, choć trudno mi określić jak w moim przypadku wyglądałoby pogrubienie o wartość 300% :-) Co do 3D Effect ( w czarnym opakowaniu ) to mogę śmiało polecić tym z Was, które poszukują fajnego ale nie intensywnego pogrubienia. Generalnie dla mnie, wszystkie mają jedną dużą zaletę ale i wadę. Są to dobre tusze z niskiej półki cenowej co jest ich niewątpliwym plusem. Jednak wszystkie zgodnie, po moim ekstremalnym podkręceniu rzęs zalotką, nagle je prostują :-) Nie mówię, że na prosto ale widać zdecydowaną różnicę. Nie wiem jak to się dzieje i od czego to zależy ale jak dla mnie jest to zasadnicza wykładnia dla tuszu : nie prostuj :-)

Wszystkie tusze są w cenie 11.99 zł i są dostepne w Drogeriach Natura.

Więcej o nowościach My Secret możecie przeczytać tutaj : KLIK 



26 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa jak te tusze prezentuje się na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich prezentacjach specjalnie nie dawałam zdjęć ponieważ każda z nas ma inne rzęsy i ten sam tusz będzie się równie zachowywał o dwóch osób :-)

      Usuń
  2. trzy pierwsze z silikonowymi szczoteczkami to dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. patrząc na szczoteczke wybrałabym Magic :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak, nie prostuj. Moje rzęsy tylko wywinięte widać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajrzę i kupię też dla siebie coś z tych nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Druga i trzecia mi się podoba. Ze względu na szczoteczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten biały by mógł byc dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie przemawiają do mnie ich szczoteczki ...jedynie ta z wodoodpornego wygląda na dobrą zgrabną...ale mimo wszystko chętnie spróbuję kupić przy okazji, bo nauczona doświadczeniem wiem, że tanie też znaczy dobre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja niesamowicie polubiłam kosmetyki My Secret i Sensique - są w normalnych cenach i jakościowo super :-)

      Usuń
  9. Ciekawa czwóreczka i może się skuszę na którąś. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie się prezentują ale mnie nie kuszą do zakupu, mam dosyć tanich maskar :P

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś nie mogę się przekonać do takich tanich maskar, miałam kilka razy "taniochy" i były okropne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto czasami się przełamać i zmienić zdanie ;-)

      Usuń