29 grudnia 2014

OMIA Laboratoires - eco bio kosmetyki z certyfikowanych upraw



18 listopada dotarły do mnie trzy, ECO BIO kosmetyki firmy OMIA Laboratoires. Jest to włoska marka, która zajmuje się produkcją z certyfikowanych upraw biologicznych. Produkty są bezpieczne dla skóry, hipoalergiczne, naturalne oraz mocno nawilżające. Ja raczej rzadko sięgam po tego typu kosmetyki, jednak częściej niż jeszcze przed założeniem bloga. Dzięki
temu moja świadomość w dziedzinie kosmetyki nieco się zmieniła. Tym bardziej fajne jest to, że dostępność tego rodzaju produktów znacznie się zwiększyła dzięki np. sklepom internetowym. Dla mnie to kolejne spotkanie z tą marką. Co myślę o tych trzech kosmetykach ? Zapraszam na dalszą część wpisu.



 

Intensywnie wygładzająca maska do włosów

To dla mnie niewątpliwy hit. Od balsamów, odżywek czy też maseczek oczekuję
 przede wszystkim dociążenia moich przesuszonych włosów. Lubię, kiedy po spłukaniu łatwo się rozczesują i nie plączą się. I te wszystkie warunki maska spełnia na wysokim poziomie. Konsystencja raczej zbita, nie wodnista. Jedyne co to zapach nieco nie w moim typie, jednak jak wiadomo co nos to nos. 

Skład: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Myristyl Alcohol**, Cetrimonium Chloride, Oleyl Alcohol**, PCA**, Persea Gratissima Oil**, Oryza Sativa Bran Oil**, Glyceryn**, Poliquaternium-6, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Citric Acid, Tatrasodium Glutamate Diacetate, Parfum.
*Surowce z kontrolowanych upraw organicznych.
**Surowce pochodzenia naturalnego.


Cena: ok. 25zł za 250ml
 

 


Balsam do ciała do skóry suchej

Fajna, poręczna tuba ułatwiająca wydobycie produktu. Produkt nie pozostawia tłustego filmu na skórze, ponieważ wchłania się błyskawicznie. Muszę go pochwalić, iż bardzo dobrze radzi sobie z podrażnioną skórą. Idealnie spisuje się po goleniu nóg, kiedy to ciało staje się chropowate i podrażnione. Balsam ten idealnie ugasza palącą skórę pozostawiając ją w bardzo dobrym stanie. Zapach aloesu wydaje mi się być bardziej intensywny niż w przypadku maski do włosów, jednak nie utrzymuje się dość długo na skórze.


Skład (INCI): Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Glyceryn*, Caprylyc/Capryc Trygliceride**, Cetyl Palmitate, Cetearyl Alcohol**, Prunus Amigdalus Dulcis Oil*, Potassium Cetyl Phosphate, Butyrospermum Parkii Butter*, Chondrus Crispus Powder (Carragenan)**, Tochopherol, Sodium Stearoyl Glutamate**, Xanthan Gum**, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Citric Acid, Tatrasodium Glutamate Diacetate, Parfum

* Surowce z kontrolowanych upraw organicznych
** Surowce pochodzenia naturalnego

Cena : ok 26 zł / 200ml




Mydło bez mydła czyli płyn do rąk i twarzy

Ponieważ bardzo często, wręcz nałogowo myję ręce to właśnie ten produkt najszybciej zużyłam. Bezbarwny, prześlicznie pachnący migdałami płyn świetnie się pieni podczas higieny dłoni. Bardzo przypadł mi do gustu również przy demakijażu, gdyż przed aplikacją płynu micelarnego zawsze twarz zmywam wodą z dodatkiem mydła czy pianki. Na pewno nie wysusza skóry. Jedyną minusikiem jest cena, ponieważ za 300 ml trzeba zapłacić ponad 20 zł.

Bez: SLES, parabenów, olejów mineralnych, politlenków etylenu, syntetycznych barwników, silikonów, glikolu propylenowego.
Nie testowany na zwierzętach, badany na zawartość metali: nikiel, kobalt, chrom. Testowany dermatologicznie.





10 komentarzy:

  1. Nie starczy życia na te wszystkie kosmetyki;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ale zainteresowałaś mnie tą marką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, to jest naprawdę bardzo dobra marka.

      Usuń
  3. Firmy nie znam, ale zaciekawiły mnie te produkty. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda masek do włosów jakoś nie używam, ale to mydło bez mydła jest interesującą propozycją do sprawdzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdziło się również w roli płynu do mycia twarzy :-)

      Usuń