29 stycznia 2015

Porównanie drogeryjnych płynów dwufazowych do demakijażu


Zimowa aura jakoś od zawsze powodowała, że codzienny makijaż wykonuję zawsze mocniejszy. Bardzo lubię, kiedy mam mocno wytuszowane rzęsy, które wyglądają "ciężko" i nawet lekko przesadnie. O ile wykonanie samego porannego makeupu wzbudza we mnie energię, to wieczorem do demakijażu zazwyczaj zabieram się jak pies do jeża. Moim ulubionym tuszem jest wersja wodoodporna, która jak wiadomo do łatwych w zmywaniu nie należy.

Do tego celu od zawsze chyba używałam drogeryjnych dwufazówek. Od kiedy tylko pamiętam, w koszyku lądowała firma Ziaja. Wiadomo, sugerowałam się ceną. Jednak jakiś czas temu w promocji był produkt Lirene. I w ten oto sposób, przez kilka wizyt w drogerii to właśnie po ten kosmetyk sięgałam. Nie byłabym sobą gdybym nie skorzystałam z kolejnej promocji w SP i nie zakupiła za ok 12 zł płyn dwufazowy z Bourjois. Ponieważ na składach kompletnie się nie znam, umieszczam Wam na końcu posta zdjęcie z ich szczegółami. Co myślę o nich, jak wypadają w porównaniu : zapraszam na krótkie subiektywne porównanie :-)


POJEMNOŚĆ

Ziaja - 120 ml
Lirene - 125 ml 
Bourjois - 200 ml


CENA 

No w tym przypadku oczywiście Ziaja wygrywa, kosztuje około 5 zł w cenie regularnej. Lirene jest już droższe, bo zapłacimy ok 13 zł. Za Bourjois w cenie regularnej zapłacimy ok 17zł, mi udało się upolować za ok 12zł.


SKUTECZNOŚĆ

Najlepiej, i to zdecydowanie zostawia daleko w tyle swoje konkurentki Bourjois. Świetnie zmywa makijaż wodoodporny, nie rozmazuje a tym samym nie pozostawia resztek tuszu. W bardzo łatwy sposób usuwa makeup. Niestety Ziaja wypada najsłabiej, bo nawet dwa płatki kosmetyczne dobrze nasączone płynem nie wyczyszczą oka w sposób zadowalający. Lirene - nie jest źle, jednak daję minusik za to, iż żeby wykonać dobrze demakijaż należy użyć więcej produktu.


WYDAJNOŚĆ

Ziaja najszybciej mi ubywa. Później plasuje się Lirene, zaś najlepiej wypada Bourjois.


REAKCJA ALERGICZNA 

Wiadomo, jest to niezwykle indywidualna sprawa. W moim przypadku zaczerwienienie oczu pojawia się po marce Ziaja. Oczy niestety mnie pieką, jednak ustępuje ten efekt po krótkim czasie. Przy płynie Bourjois o ile z oczami nic się nie dzieje, to muszę uważać na to, by nie nałożyć go na skórę twarzy. W miejscu gdzie dotknę wacikiem, powstaje mi coś na zasadzie czerwonego rumienia, który hmm.. delikatnie piecze. Na szczęście nie utrzymuje się ten stan zbyt długo. W tej kategorii zwycięża Lirene, która absolutnie nie podrażania oczu ani skóry wokół nich.


Jeśli bym miała zdecydować, który z płynów jest najlepszy, to chyba najbardziej skłaniałabym się w stronę Lirene. Jednak nadal pozostaję w fazie poszukiwań swojego dwufazowego ideału. Może byście Wy Dziewczyny coś doradziły ?


Buziaki :o)



Skład 
 

49 komentarzy:

  1. Ja mam dwufazowy z yves rocher. Drogi w porównaniu z innymi, ale nie podrażnił mnie w ogóle i zmywa tak jak trzeba:) Jak lubisz dwufazowe to szukać promocji, yves rocher zawsze coś ma, czy w internetowym czy dla stałych klientów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam szczerze, że nie jestem fanką płynów dwufazowych. Ale ostatnio coraz częściej po nie sięgam - aktualnie używam płynu dwufazowego Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bourjois jest jednym z najlepszych zmywaków do moich oczu jaki miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam z Ziaji, obecnie wolę płyn micelarny z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uzywam płynów micelarnych i nie podrażniają mi oczu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy nadają się do tuszy wodoodpornych ?

      Usuń
  6. A ja bardzo cenię sobie Ziaję :) Tani, łatwo dostępny i świetnie usuwa nawet wodoodporny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już,już zqciekawiłaś mnie Bourjois ale jak może podrażnić to ja po dziękuje i zostaję przy płynach micelarnych :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, podrażnienie skóry jest znaczne.

      Usuń
  8. Rewelacyjny jest płyn dwufazowy z oliwką z Bielendy, 8 zł mniej więcej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam tylko Ziaji i bardzo dobrze się u mnie spisał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak spróbujesz innych to poczujesz różnicę ;-)

      Usuń
  10. Ja jakoś nie polubiłam się z płynami dwufazowymi... wole micelarne. Post ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja dotąd nie używałam płynów dwufazowych, jestem wierna płynowi micelarnemu z Biedronki :D najbardziej mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystkie produkty zaji zawsze będę zachwalać poza tym płynem niestety:/
    jak dla mnie nie do końca usuwa makijaż, do tego pozostawia bardzo tłustą warstwę na twarzy. pozostałych nie stosowałam więc nsię nie wypowiadam

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. A ja bez nich nie wyobrażam sobie demakijażu :-)

      Usuń
  14. Nie miałam żadnego płynu z w/w , a z tego co piszesz, to żaden z nich nie jest czymś rewelacyjnym. ;) Jeżeli mogłabym ci polecić jakiś dobry płyn do makijażu to ewidentnie byłby to Ganier, płyn do demakijażu 3 w 1. :) Nie piecze, nie podrażnia, w szybkim tempie pozwala na usunięcie nawet wodoodpornego makijażu, i co ważniejsze jest mega wydajny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jak mi się skończy z Bourjois to sprawdzę go :-)

      Usuń
  15. Zrobiłam literówkę, miało być GARNIER :D Przepraszam, ostatnio coraz gorzej widzę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam Liren i Ziaję i u mnie Ziaja wygrywa zdecydowanie :) A burżuja nie miałam ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Lirene znacznie lepiej wypada na tle Ziaja.

      Usuń
  17. Patrząc po składnie moim skromnym zdaniem Ziaja jest "najzdrowsza", gdyż nie ma ani parabenów, ani gliceryny :) a reszta składu to dla mnie czarna magia :D Ja jak nie mogę się uporać z tuszem używam zwykłej oliwki dziecięcej ;) Uważam, że po Ziaję warto sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używam dwufazowych ppłynów. Ten z Ziaji kiedyś miałam i byłam zadowolona, ale też miałam strasznie zaczerwienione oczy po nim.;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio porzuciłam wyrazy na rzecz micela i szczerze mówiąc, to już nie wiem po co wcześniej kupowałam oddzielnie płyny dwufazowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niewiele miałam płynów dwufazowych, kosmetyków wodoodpornych prawie nie używam, więc wystarczają mi micele i te leją się u mnie jak woda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż muszę spróbować płynu micelarnego, może faktycznie puści tusz wodoodporny :-)

      Usuń
  21. Ja mam akurat z Biedronki i trochę właśnie mnie szczypie... co widzę tutaj, że od razu Ziajka odpada, a chciałam kupić ;( No cóz, szukania ciąg dalszy :D

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja uwielbiam Ziajkę dwufazowy:) Lirene i Bourjois nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam ten płyn z Ziaji i Bourjois, oba w sumie są bardzo średnie. Obecnie używam płynów micelarnych i spisują się świetnie, z tymże nie używam tuszu wodoodpornego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chwalicie te micele, dobra spróbuję i ja :-))

      Usuń
  24. Nie uśmiej się, ale ja zmywam makijaż wodą z mydłem dove ( tylko i wyłącznie to mydło nie szczypie mnie w oczy) Potem jeszcze przecieram twarz jakimś olejkiem do demakijażu lub płynem micelarnym. Jeśli mam jakiś większy i trudniejszy do zmycia look to uwielbiam płyn Nivea ( w takiej małej niebieskiej buteleczce)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy sposób Kochana jest dobry, a Nivea jeszcze nie miałam :-)

      Usuń
  25. teraz mam płyn micelarny , ale używałam wcześniej ziaja i lirene. I zgodzę się mają oby dwa coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń