25 lutego 2015

Piękne stopy na wiosnę ? Tak, to jest możliwe !


Od kiedy tylko pamiętam miałam zawsze duży problem z przesuszonymi stopami. Problem ten nasilił
mi się znacznie w czasie pierwszej ciąży, a przy drugiej osiągnął chyba swoje apogeum. Po umyciu stóp czułam niesamowicie nieprzyjemne swędzenie i ściągniecie się skóry. Mówię Wam okropne odczucie. Kremy, maści czy inne specyfiki działały na zasadzie zamaskowania problemu. Stopy stały się nieestetyczne, szare i zauważalnie przesuszone. Już myślałam, że nigdy już nie pozbędę się tego problemu. Jakiś czas temu robiąc zakupy kupiłam Złuszczającą maskę na stopy. Pomyślałam, że nic nie stracę jak wydam 10 zł i mi nie pomoże, ale spróbować zawsze warto. Zabieg jest banalnie prosty: umyte stopy wkładamy do foliowych,
nasączonych skarpetek i trzymamy je określony czas. Nie jest to faktycznie bolesny zabieg ale przyznam, że raczej dość nieprzyjemny ze względu na zimny płyn w nich umieszczony. Po prostu w trakcie bardzo zmarzły mi stopy mimo założonych dodatkowo bawełnianych skarpet i bamboszy. Po tym myjemy stopy i.. czekamy. Proces złuszczania u mnie rozpoczął się około czwartego dnia. W dosłownym znaczeniu moje stopy zaczęły gubić skórę. Odchodziła wręcz płatami, gruba i sucha - to nie był przyjemny widok. Nawet mąż już wysyłał mnie do lekarza w obawie, że coś jest nie tak. Ale wszystko szło zgodnie z planem. Zaczęło się od pięt, gdzie miałam największy problem. Trwało to około 5 dni. Bez skarpetek nawet w nocy się nie obeszło, bo bym całą pościel zasypała skorkami. W trakcie "schodzenia " skóry, na noc kremowałam nogi masłem shea. Miałam Wam pokazać, jak to w trakcie wyglądało, jednak oszczędzę Wam tego widoku,gdyż naprawdę wyglądało to bardzo źle. Na końcu tego postu znajdziecie zdjęcie z drugiego dnia fazy złuszczania. Na chwilę obecną ( około czternasty dzień od zabiegu ) co jest niemal dla mnie najważniejsze, stopy przestały mnie swędzieć i nie odczuwam potrzeby ich nawilżania. Skóra zgodnie z zapewnieniem producenta jest miękka i naprawdę jestem pod wrażeniem efektów. Jedynie pęknięcie na pięcie nie zniknęło jednak mam nadzieję, że zlikwiduję je teraz masłem shea. 

Producent w razie potrzeby zaleca powtórzenie zabiegu dopiero po upływie 45 dni.

Jeśli masz podobne problemy ze stopami to szczerze polecam.





52 komentarze:

  1. fajny wynalazek ja na szczescie nie mam problemó ze stopami - chociaż z tym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Stopy jako takie mam w normie ale piety to koszmar.Zwłaszcza latem ciężko je utrzymać w dobrej kondycji.Wyprobuje ten zabieg chętnie,akurat wiosna się zbiża ,zaraz czas na odkryte buty przyjdzie wiec odświeżone i odmłodzone stopy się przydadzą:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To daj Kochana znać jak u Ciebie się sprawdzi :-)

      Usuń
  3. czy można taką maskę dorwać w ogólnodostępnych drogeriach? hebe, rossmann, superpharm? bo nigdy nie widziałam ich a chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś tego typu maskę, pamiętam, że skóra schodziła dopiero po kilku dniach przez następnych kilka dni :) Świetna sprawa, lubię bardzo dbać o stopy - w końcu są wizytówką każdej kobiety, a tak często je pomijamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to zdecydowanie coś dla mnie :) na pewno wypróbuje, ze swoich doświadczeń polecić mogę acerin kremową maskę do stóp fajnie nawilża i wygładza jeśli regularnie się ją nakłada. (dostępna w aptekach doz na zamówienie)
    Na pewno nie polecę zabawy z frezarką do stóp bo po niej mam wrażenie że odrasta mi więcej zgrubiałego i paskudnego naskórka niż przed jej użyciem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż zapytam w swojej aptece. Dzięki Kochana za pomysł :-))

      Usuń
  6. ja obeszłam 3 natury i nie znalazłam tych skarpetek :( w końcu kupiłam te z Purederm... :D i efekt także przeszedł moje najśmielsze oczekiwania ;) Fajnie, ze zadziałały! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak czytam kochana Twoją recenzję to widzę że podobne działanie i efekt prawie taki sam jak skarpetek Cosmabell, które kosztuje ok 80zł, jak dobrze kojarze, miałam właśnie Cosmabell (fakt, są świetne) ale widzę że nie warto przepłacać i wypróbować te.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 80 zł w życiu bym chyba nie wydała na skarpetki, wolałabym dołożyć i iść zrobić profesjonalny pedikiur ;-) 10 zł mniej boli :-))

      Usuń
  8. A ta nowa, różowa skóra nie jest wrażliwa?
    ja nie mam wielkiego problemu ze stopami, ale przed wiosną wypadałoby coś z nimi zrobić, obawiam się trochę, że te skarpetki byłyby za mocne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie jest, co mnie zdziwiło, że nie woła "pić". Nic nie szczypie czy nie ma uczucia ściągnięcia skóry. Na opakowaniu pisało, że to w jakim stopniu nastąpi złuszczanie zależy od zniszczenia skóry. U mnie była okropna więc musiało to tak wyglądać, ale dla pewności poczytaj w internecie więcej :-)

      Usuń
  9. Mam inne odczucia po użyciu tej maski. Dostałam ją zaraz po Twoim wpisie na FB i zrobiłam następnego dnia. Napisane było, że trzeba trzymać od 60 do 90 minut. Z wyciem wytrzymałam 63 minuty. Stopy mnie tak bardzo szczypały, że nie byłam w stanie znieść ani minuty dłużej. Najbardziej tam gdzie skóra jest cienka i delikatna ( na podbiciu) Skóra owszem zaczęła schodzić po kilku dniach, ale nie aż tak jak u Ciebie i najbardziej w miejscach, gdzie wcale tego nie oczekiwałam np. na czubkach palców. Teraz po ok 2 tyg moje pięty znowu są suche i brzydkie i wymagają pójścia do pedikiurzystki. Nie wiem czy drugi raz odważę się na takie coś. Lepszy jest pedikiur kwasami w salonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo niedobrze. Na opakowaniu czytałam, że są wyjątki w których nie wolno stosować tych skarpetek. Może tu jest przyczyna ? Nie wiem, u mnie w ogóle nic nie szczypało tylko było nieprzyjemnie zimno. Mi skóra równomiernie od pięt zeszła do palców. Teraz jest gładka i mięciutka, mam nadzieję, że za jakiś czas nie będę żałować, że ją kupiłam ;-) Daj znać jak wybrnęłaś z tego problemu.

      Usuń
  10. Jednak działaaaaaaająąą ! ;) Super, kupię je sobie gdy będzie się zblizało lato ;) Bo również problem mam straszny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To daj Kochana znać jak się spisały u Ciebie :-*

      Usuń
  11. Mam ochotę wypróbować, mimo że nie mam wielkich problemów ze stopami, ale ostatnio moje pięty są poniżej krytyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ma no co czekać :-) Ja nie żałuję :-))

      Usuń
  12. Zazdroszczę wam, ze na was te maski działają, bo na mnie nie chcą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego Kochana, że masz ładne stopy i nie ma co naprawiać :-))

      Usuń
  13. Kiedyś miałam Cosmabell, działa skutecznie, potem znalazłam w Carrefour złuszczające za ok 11 zł i też zadziałały podobnie. Prezentowanych przez Ciebie nie widziałam, ale z tego co piszesz to nie ma sensu przepłacać i kupować drogich :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już jakiś czas temu chciałam wypróbować tego typu skarpetki, ale ciągle nie chciało mi się szukać opinii na temat różnych firm. Niewykluczone że już nie będę szukać, tylko po prostu kupię te :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawy produkt. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja na szczęście mam skórę na stopach bardzo mięciutką i gładziutką ale stopy mojej mamy to koszmar. Ta maska jest dla mnie nowością, nigdy nie widziałam czegoś podobnego wcześniej co by wykazywało takie działanie. Oczywiście widok stóp po zabiegu, nie ostatnim, nie jest czymś cudownym, ale najważniejszy jest efekt końcowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o kurcze! I to tak po jednym razie? wow!
    wygląda, ze efekt faktycznie jest super, tylko warto zrobić to przed latem ;)
    jest tam jakaś informacja czy mogą to stosować kobiety w ciąży? chyba trochę bym się bała teraz eksperymentować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, kobiety w ciąży nie mogą stosować tej maski do stóp :-)

      Usuń
  18. Miałam dokładnie to samo z moimi stopami po ciąży, tylko ja stosowałam L'biotica maska złuszczająca, ten sam efekt :)
    www.optymistycznie.eu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać ile kosztowało i gdzie kupiłaś :-)

      Usuń
  19. hmmm a mojemu mężowi mogę kupić taką maseczkę. mu by się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli ma podobny problem co ja , to szczerze polecam. Tylko Kochana zapoznaj się wpierw z info na opakowaniu, czy może jej użyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. W sumie nie mam problemu z suchymi stopami ;) ale będę pamiętać :) polecę zawsze komuś :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Latem zafundowałam sobie skarpetki złuszczajace i jestem z nich bardzo zadowolona, od razu kupiłam 2 zestawy i teraz na wiosne musze powtórzyc zabieg. Tylko trzeba uwazać żeby nie mieć jakiegos skaleczenia lub pęknięcia bo okropnie szczypie w tym miejscu. Ale szczerze polecam, niedroga maska a efekty sa rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moje skarpety dały efekt nawet w miarę,choć ja spodziewałam się większego,mimo to będę je polecać i kiedys wypróbuje innej firmy,albo tej co Mamusia by mieć porównanie.Mnie zeszła delikatna warstwa skóry,co najlepsze nie ze wszystkich miejsc i proces trwał tylko 3 dni a potem wszystko ucichło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego Eluś, że nie miałaś tak zniszczonych stóp co ja :o)

      Usuń
  24. Dzisiaj jest taka brzydka pogoda,że nie mam ochoty na nic więc postanowiłam ,że własnie od dzis biorę się za moje stopy i nakładam maskę złuszczajacą, niebawem przecież wiosna do tego czasu wszystko ładnie zejdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynka to daj znać jak u Ciebie poszło :o)

      Usuń
    2. Zabieg poszedł gładko, skora jeszcze się złuszcza ale tym sie nie przejmuje bo na razie nigdzie nie wychodze z gołymi stopami

      Usuń
    3. Ja efektem jestem zachwycona do dziś :o) I co najważniejsze moje stopy nie są przesuszone i nie muszę ich non stop smarować kremami :o))

      Usuń