04 marca 2015

Moje odchudzanie #3 : Pielęgnacja ciała PO TRENINGU

Część trzecia serii "Moje odchudzanie" zacznę dobrymi wiadomościami. Dokładnie od 1 lutego do 1 marca schudłam.. 2,60 kg :o) Chodź liczyłam na minimum 3 kg, to i tak radość jest ogromna, że waga w ogóle ruszyła w dół. Tak jak pisałam wcześniej, styczeń zakończył się zerowym spadkiem wagi przy intensywnych treningach, stąd obecny wynik niezwykle mnie satysfakcjonuje. Trzymajcie Kochane kciuki za marzec, po ciężkiej diecie i masakrycznych treningach zaczynają mnie kusić podjadanki :o)


Tematem, którym chcę poruszać w tym poście jest pielęgnacja ciała po treningu. Jeszcze jakiś czas temu, ograniczałam się jedynie do żelu pod prysznic. Przyszedł jednak taki moment w styczniu, w którym postanowiłam poświęcić troszkę więcej czasu swojemu ciału. Nigdzie na ten temat nic nie czytałam, zachowuję się w tej kwestii jedynie intuicyjnie. Co mogę powiedzieć po dwóch pierwszych miesiącach tego roku, to to , że absolutnie widocznie mój cellulit się zmniejszył hmm.. o jakieś 35 procent. Był w stadium bardzo rozwiniętym i niestety wyglądało to bardzo fatalnie. Na chwilę obecną widać postępy, skóra stała się bardziej elastyczna a dołeczki wypłycone. Jeśli chodzi o rozstępy, to niestety w tej kwestii nic się nie zmienia, a nawet lekko pogarsza. Na wewnętrznej stronie obu ud zauważyłam nowe bruzdy, ciemnego koloru - czyli całkiem świeży nabytek. Troszkę mnie to dziwi, gdyż ubytek wagi nie jest znaczny w krótkim odstępie czasu, a mimo to pojawiły się nowe "okazy ".

Wracając do tematu, schemat u mnie jest bardzo prosty, szybki i nieskomplikowany a jak zauważyłam - skuteczny. Nie wymaga dużo czasu, a jego wykonanie sprawia mi przyjemność. Zachęcam Was jeśli macie podobne problemy, do wypróbowania go - nigdy nic nie wiadomo, może i na Was zadziała.

Po kolei : 

KROK 1 : TRENING 

Oczywiście podstawą procesu chudnięcia jest u mnie trening. Muszę się porządnie zmęczyć aby waga schodziła w dół. Dieta jest również bardzo ważna, jednak jedzenie samych zdrowych produktów w moim przypadku zupełnie nic nie zmienia.

KROK 2 : PEELING

Po skończonym treningu wykonuję dość intensywny peeling ale nie aż taki, aby przerobić skórę na wiórki kokosowe . Zaczynam od łydek i kończę na ramionach. Do jego wykonania kupuję sobie gąbkę do masażu marki Calypso w cenie ok 10 zł w Rossamnnie. Jestem z niej bardzo zadowolona, gdyż jest wytrzymała a jej ostrzejsza strona nie podrażnia skóry. Aby jednak wzmocnić ten efekt na chwilę obecną nakładam na gąbkę dwa peelingi jednocześnie : Eveline 3D oraz Cukrowy Tutti Frutti z Farmony. Dlaczego akurat dwa na raz ? 3D jest dla mnie za wodnisty i spływa z gąbki, a drobinek peelingujących jest zbyt mało, stąd dodaję garstkę drugiego. Jest gęsty i świetnie w tym trio masuje skórę. Jest to bardzo przyjemny zabieg, i odnoszę wrażenie, że moja skóra go bardzo potrzebuje po wysiłku.



KROK 3 : WSPOMAGANIE

Jakiś czas temu kupiłam z Dax Cosmetics Perfecta Slim Fit czyli Serum wyszczuplające. I tak, od razu może powiem, że raczej nie wierzę w jego spektakularne obietnice. Generalnie raczej sceptycznie podchodzę do tego typu zapewnień, jednak myślę, że warto pomyśleć o czymś takim jako uzupełnienie pielęgnacji po treningu. Producent zaleca jego stosowanie dwa razy dziennie, jednak nawet gdybym była wręcz zdesperowana, nie dałabym rady. Powód jest prosty - efekt rozgrzewania jest u mnie tak intensywny, że mogę go porównać do ( i tu wybaczcie ) - siedzenia gołym tyłkiem przez pół godziny na rozgrzanym na full kaloryferze. No jest moc :o) Szczególnie na udach, mniej na pośladkach a prawie w ogóle na brzuchu. Nie wiem z czego to wynika, pewnie u każdej z Was zachowywałby się inaczej. Cena fajna, bo zapłaciłam około 10 zł za 200 ml, a preparat jest mega wydajny więc starczy go na dłużej. Mam jeszcze troszkę oleju z Gorczycy, o którym pisałam tutaj : KLIK, który stosuję zamiennie z Serum, w zależności od hmm.. nastroju. 



PIELĘGNACJA W DNIACH BEZ TRENINGU

Na rowerku jadę co drugi dzień w czasie pełnej godziny. Ponieważ marzec ma w swojej ofercie jeszcze nie za długie dni, dopiero w kwietniu planuję dołożyć minimum raz w tygodniu któryś z treningów Chodakowskiej. Może poeciłybyście mi któryś ? Jednak póki co w dni, kiedy nie ćwiczę po prysznicu ( bo wannę nie bardzo lubię) , staram się tą skórę nawilżać. Na chwilę obecną dużym powodzeniem cieszy się u mnie masło shea o zapachu waniliowym oraz Balsam do ciała Eco Bio z Aloe Vera marki OMIA Laboratoires.





Jeśli miałybyście jakieś swoje sprawdzone pomysły na pielęgnację ciała w okresie odchudzania to podzielcie się ze mną. Jestem bardzo ciekawa, czy może spotkałyście jakieś preparaty podobne do tego Serum widocznie wspomagające odchudzanie ?  

45 komentarzy:

  1. podziwiam Cię, masz tak silną wolę, tak walczysz z tymi kilogramami, że jestem pod dużym wrażeniem. Muszę zainwestować w to serum Perfecty. Fajnie się zapowiada. Ja będę testować teraz Elancyla, zobaczymy jakie będą efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja całe życie jestem silną kobitką a proces odchudzania traktuję niemal jako wyzwanie. Lubię wyzwania tym bardziej, że cel będzie tylko dobry więc jest o co powalczyć . Daj znać jak u Ciebie sprawdził się Elancyl :-)

      Usuń
  2. Wow! To jest dopiero pielęgnacja :) U mnie kończy się na żelu pod prysznic i balsamie, ewentualnie czasami peeling;)

    Jeśli chodzi o takie kosmetyczne wspomagacze, to nie wiem czy one faktycznie działają, ale...kiedys używałam Eveline Slim Extreme - serum chłodzącego i rozgrzewającego. Oba genialnie nawilżały i wygładzały skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że jakoś mnie samą natchnęło na zmianę w pielęgnacji. Efekt widać, więc chyba idę w dobrym kierunku. Jak mi się skończy to serum z Perfecty to właśnie mam zamiar sięgnąć po Eveline :-)

      Usuń
  3. tez sie odchudzam peelinguje i smaruje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ! Tak trzymaj i się nie poddawaj :-))

      Usuń
  4. Powodzenia:) musiałabym też zacząć do lata niedaleko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. własnie mi przypomniałaś, że muszę calypso kupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ! To jest jedna z najlepszych gąbek do masażu, nie spotkałam lepszej :-)

      Usuń
  6. Ja mam podobna pielęgnacje ciała po treningach do Twojej. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to super, widać dobrze sobie to wymyśliłam ;-)

      Usuń
  7. Ja rozpoczęłam póki co dietę,ale bardzo lubię peeling gruboziarnisty z Lirene,kupiłam go w Biedronce i nie dość,że obłędnie pachnie,ma cudny kolor granatu to w dodatku mam po nim bardzo gładkie ciało :) Powodzenia Mamusi w tej ciężkiej walce z kg ,ja też próbuję coś zmienić bo wiosna za pasem a ciałka po zimie przybyło...niestety...w dodatku wiek też robi swoje,ale będę dzielnie walczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam Elcia przecież Ty chudziutka jesteś :-) Ale to fakt, nie zaszkodzi się popilingować troszkę ;-)

      Usuń
  8. Jeśli chodzi o Chodakowską to na początek proponuję łagodnie zacząć od "Skalpela" a potem przejść np do Skalpela Wyzwanie albo szok treningu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję Ci Kochana, właśnie czytałam, że to byłby dobry początek ze Skalpelem :-)

      Usuń
  9. Każdy gram się liczy przy odchudzaniu :) Im wolniej chudniesz, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że waga znów powróci. Też polecam skalpel, takie lekkie te ćwiczenia, choć na początku trzeba uważać, żeby się nie przetrenować, bo wtedy cała ochota i zapał odchodzi. Coś o tym wiem :D Co do kosmetyków to serum rozgrzewające fajnie wygląda, choć podobnie jak Ty, nie liczyłabym na cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie powiedziała to mi doktor, aby uniknąć efektu jojo należy chudnąć maksymalnie 2 kg na miesiąc. Właśnie się troszkę martwię, że jak do treningu na rowerku co drugi dzień, dołożę jeszcze Chodakowską to może przyjść szybko znużenie. Ale miejmy nadzieje, że tak się nie stanie :-)

      Usuń
  10. Własnie zbliza sie wielkimi krokami wiosna i trzeba sie wziąć za siebie. Przez jakis czas ćwiczyłam codziennie i z braku efektów przestałam ale widzę, że jednak trzeba trochę dłużej poczekac na jakiekolwiek efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziewczyny pisały mi, że przez pierwsze dwa miesiące masz prawo nic nie schudnąć. Nie poddawaj się ! :-)

      Usuń
    2. Szkoda, że dowiedziałam sie o tym dopiero teraz. Cóż wypada zacząć wszystko od nowa.

      Usuń
  11. no trzeba zacząć coś robić z sobą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nawet nie o ile dla urody a przede wszystkim dla zdrowia :-)

      Usuń
  12. Kobieta jest w pełni kobietą, gdy dba o siebie i swoje ciało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolu mam dokładnie takie samo zdanie co Ty :-) Pierwsze spadły mi policzki i o ile jest mi milej przeglądać się w lustrze :-))

      Usuń
  13. W styczniu nie schudlas bo cWiczyłas i ci sie tkanka tluszczoWa W miesnie zmienila od tego moga byc rozstepy tez bo tluszczyk a miesnie mimo ze moga Wazyc tyle samo maja inna budoWe . tak mysle..
    Mysle ogolnie ze po urodzeniu skorzystam z tWojego treningu bardzo fajny,,
    pozdraWiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że masz rację. Na szczęście waga ruszyła się w dół co bardzo mnie cieszy :-) Daj znać jak tam po porodzie udało Ci się wrócić do sylwetki sprzed ciąży :-) Trzymaj się cieplutko !

      Usuń
  14. To dobrze, że nie spadasz z wagi drastycznie, to mogłoby źle wpłynąć na twoje zdrowie fizyczne. Każdy utracony kilogram jest powodem do dumy- tak trzymaj. ;) Ja się nie odchudzam, nie mam z czego, więc nie bardzo znam się na tych wszystkich treningach. ;) Kiedyś miałam podobne serum rozgrzewające pomarańczowa skórka od Bielenda, u mnie nie wywoływało ono uczucia rozgrzania ciała i raczej nie zmniejszało rozstępów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Kasiu, że mi kibicujesz :-) Głęboko zazdraszczam ładnej sylwetki ;-) Właśnie, z tym rozgrzaniem to miałam kilka preparatów, których kompletnie nic nie czułam. Przy tym idzie się spocić, dosłownie pali, że hej ! :-))

      Usuń
  15. Ehhh.. pasuje zacząć jakieś treningi ;) bo lato się zbliiiża.. :D
    Możesz mi polecić jakieś fajne ćwiczenia, które mnie na wstępie nie zniechęcą..i się zmotywuję i będę ćwiczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teresko myślę, że najfajniej jest ćwiczyć z Youtubem to znaczy chodzi mi oto, że czas naprawdę szybciutko leci i nawet nie wiesz kiedy trening się kończy. Jest mnóstwo fajnych filmików - dziewczyny polecają mi Skalpel więc może najpierw ten trening a potem inny aby się nie znudził ❤

      Usuń
  16. Ja od pierwszego stycznia zaczęłam takie moje postanowienie noworoczne aby zrobić coś ze swoim ciałem...Muszę intensywniej ćwiczyć na razie - 7 kg mój cel jeszcze 9 kg mam nadzieje że dla wakacji mi się uda :) Tobie również życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Kochana to gorąco Ci gratuluję ! Tak trzymaj i melduj o postępach ❤ Razem nam będzie łatwiej !

      Usuń
  17. Ja od pierwszego stycznia zaczęłam takie moje postanowienie noworoczne aby zrobić coś ze swoim ciałem...Muszę intensywniej ćwiczyć na razie - 7 kg mój cel jeszcze 9 kg mam nadzieje że dla wakacji mi się uda :) Tobie również życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam kilka rad od siebie, :) w czasie drugiej ciąży bardzo bałam się o swoje ciało ( w końcu to nie taka młodość jak kiedyś ) ;) i fakt, podczas ciąży smarowałam się głównie kremami zapobiegającymi dla przyszłych mam, co zapewne pomogło. Ale kiedy było już po tzn maluszek był na świecie już , trzeba było mocno wziąć się za siebie i doprowadzić skórę do stanu z przed, powiem Wam że wpadły mi w ręce dwa kremy obydwa z avonu jeden z anew (zaawansowana kuracja modelująca sylwetkę) który wrócił elastyczność skóry na brzuchu , byłam mega zadowolona , teraz używam go systematycznie. Drugi natomiast tej samej firmy tylko na cellulit w nazwie jest 5D z serii solutions , nie wiem co to znaczy , cały cellulit się nie usunął zaledwie częściowo ,ale za to nawilżenie i elastyczność skóry po nim jest świetne. Z tego co mi wiadomo cellulit najlepiej zwalczać od wewnątrz tzn odpowiednio dobrać dietę , jeść dużo brokuła najlepiej surowego ;) i oczywiście ruch , co ostatnio zaczęłam i staram się utrzymać choćby w małym stopniu :) tak więc tyle mojej drobnej wiedzy , może się coś przyda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcia, brokuła surowego ? Przecież mi to przez gardło nie przejdzie :o)) Ja bardzo lubię na parze ale chyba surowego nie dam rady :o))

      Usuń
  19. Ten peeling uwielbiam, a gąbki nie znam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja z gąbek używam kessy i bardzo sobie chwale a do niej dołączam zwykle naturalne mydełko np od khadi a co do wspomagaczy to ja wierze tylko w działanie termogeniku z olimpu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze słyszę o tym produkcie, napisz coś więcej o nim ❤

      Usuń
    2. Ale o którym mamo? kessa, mydełko czy termogenik?

      Usuń
  21. Super dziewczyny ,walczcie z nadwagą ,ja w pewnym momencie odpuscilam ,przyszla choroba ,bezruch ,operacje ,leki --dzisiaj walczę i długa to cięzka droga ,końca nie widać .Lata lecą ,menopauza a waga nie chce spadac -męka
    Ale walczę ,małymi kroczkami do celu
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie przejmuj się ! Najważniejsze, że się nie poddajesz ❤ Mi również idzie to słabo ale cel jest więc się staram :o)

      Usuń
  22. Ciężko mi idzie, ale też walczę :P zmiany w menu, więcej ruchu, ćwiczenia, bańka chińska i takie tam różne specyfiki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ostatnio się rozchorowałam i musiałam zaprzestać..

      Usuń