14 czerwca 2015

Efekt na rzęsach : PRZED i PO czyli Lash x-press & hyaluronic w roli głównej

Jeśli chodzi o tusze do rzęs to po prostu jestem.. wybredna. Od lat używam jednego, na którym mogę polegać przede wszystkim w kwestii tego, iż nie prostuje mi rzęs po podkręceniu ich zalotką. Bardzo lubię, a wręcz uwielbiam kiedy są one mocno podkręcone - oko wtedy po prostu wygląda na większe. Jakiś czas temu zdecydowałam się na wypróbowanie innej maskary :  Lash x-press & hyaluronic marki Etre Bell ( KLIK ). Poprzeczkę postawiłam dość wysoko, gdyż jest to kosmetyk z górnej półki cenowej, przez co oczekiwałam wspaniałych rezultatów od pierwszej aplikacji. I tak, po pierwsze zaskoczyła
mnie gęściejsza konsystencja tuszu, zupełnie inna niż dotychczas spotkana w tego typu produktach. Szczoteczka jest silikonowa, co bardzo lubię , wielkością raczej należąca do średnich, dzięki której jak zobaczycie na poniższym zdjęciu idealnie można umalować każdą rzęsę nawet tą w wewnętrznym kąciku oka. A jak się spisuje ? Odetchnęłam z ulgą, po pierwszej aplikacji. Produktem pracuje się bardzo lekko, szczoteczka ładnie rozdziela rzęsy a tusz idealnie utrzymuje się w ciągu dnia. Nic się nie kruszy, nie rozmazuje. I co dla mnie najważniejsze, przepięknie podkręca rzęsy ! Ten tusz nadaje bardzo dużej objętości, że że sama się czasem dziwię jak to się dzieje. Jestem bardzo na TAK. A żeby nie było za słodko, to próbowałam poszukać innych opinii niż moja na wizaz.pl, gdzie okazało się, że nie dawno był ten tusz w jednym ze znanych boxów subskrybenckich i dziewczyny podzielają jednak mój entuzjazm. Zresztą same zobaczcie : KLIK


A czy Wy miałyście może ten tusz ? Jakie są Wasze opinie ? 
I jakie maskary polecacie ?

Dziękuję za każdy komentarz,
Buziaki ! PM ❤


Aby uzyskać taki efekt, nałożyłam dwie warstwy Lash x-press & hyaluronic.


Znajdziesz mnie również tutaj : 


https://instagram.com/pozytywna_mama/https://www.facebook.com/PozytywnaMama


23 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się , bardzo się nim cieszę bo już dawno nie miałam takiego tdobrego tuszu :o)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. O tak ! :o) Przepraszam ale samej mi się bardzo podoba :o)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Szczoteczka jest precyzyjna dzięki temu można domalować nawet najmniejszą rzęskę :o)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze nic Etre Belle, ale słyszy się dużo dobrego o firmie :) Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam ten tusz właśnie z Shinyboxa, polubiłam go bardzo, ale cena jak dla mnie nieco wygórowana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena jest dość wysoka, jednak za jakość trzeba zapłacić.

      Usuń
  6. i ta kreecha <3 <3 <3 <3 !!!!!
    ja nie wiem czy bym się na nia skusiła, bo ja natomiast jestem wybredna co do grubości szczotek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się polubiłam z tą krechą ;o) Maluję ją każdego dnia.

      Usuń
  7. Świetny efekt, piękny makijaż oka.

    Tusz mi się podoba, bo ma sylikonową szczoteczkę!

    Anna

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, przebił nawet mój ideał :o))

      Usuń
  9. fajny efekt, ale ja nie przepadam za silikonowymi szczoteczkami

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Tak, dlatego masakruję tą maskarę codziennie :o)))

      Usuń
  11. Piękny efekt. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli się do czegoś przyzwyczaję, to trudno mi to zmienić ;) Od dłuższego czasu używam tego tuszu: http://www.agito.pl/rimmel-wonder-full-tusz-do-rzes-czarny-3607347887867/pd/D3D8QBBBM/ Bardzo odpowiada mi jego konsystencja i szczoteczka, opakowanie też niczego sobie ;D Jednak pod koniec dnia, szczególnie gorącego mam wrażenie, że tak jakby mi "spływa".. Strasznie nie lubię tego uczucia, ale nie mogłam się przemóc, by spróbować czegoś nowego. Ale tym postem mnie przekonałaś :D Mam nadzieję, że tusz jest rzeczywiście tak dobry jak piszesz :)

    OdpowiedzUsuń