09 czerwca 2015

HITY MAJA czyli po jakie kosmetyki najczęściej sięgałam (Delia, Kobo, My Secret, Naturium, Annabelle Minerals, Isana, Marion, Diamond Cosmetics)

 

Pokażę Wam po jakie kosmetyki, głównie kolorowe ostatnio najczęściej sięgałam. Są to moi wyjątkowi ulubieńcy, których z całego serca mogę polecić. Z tego co teraz zauważyłam, raczej nieświadomie często sięgałam po produkty w ciepłym odcieniu brzoskwini. Chyba brakowało mi słońca, stąd moje zamiłowanie do tej barwy. Jest ich troszkę, zatem do dzieła ! 



Delia Cosmetics - Pomadka do ust Creamy Glam 101
Ojej, to jest miłość od pierwszej aplikacji. Słodko pachnąca, kremowa konsystencja idealnie pokrywa usta. Nakłada się ją bez jakiegokolwiek trudu, dosłownie jest to przyjemność. Kolor na jaki się zdecydowałam to 101 Cream Glam o niezwykle ciepłym odcieniu. Pasuje idealnie do ciemnego makijażu oka, cudnie współgra z brązowymi cieniami do powiek. Eleganckie opakowanie jeszcze bardziej  zachęca do jej użycia. Ja jestem nią zachwycona, bo za cenę 15 zł dostajemy prześliczną perełkę ! Jest wiele kolorów, ja mam chęć jeszcze na odcień 103, 104 i 108. Zresztą same zobaczcie : KLIK 



My Secret - Face Illuminator Powder
Jest to rozświetlacz w kolorze ciepłego beżu, wzmacnia blask skóry. Przy pierwszym podejściu nie bardzo się polubiliśmy, ale chyba z mojej winy, gdyż próbowałam go aplikować pędzlem. Najlepiej nakłada mi się go po prostu opuszkiem palca, dzięki czemu uzyskuję naprawdę ładną, świetlistą taflę. Co jest w nim bardzo fajne, to nie zanika w ciągu dnia. Ładnie się utrzymuje również w strefie pod brwiami i świetnie się sprawdza w wewnętrznym kąciku oka, nadając blask spojrzeniu. Jest dostępny jedynie w Drogerii Natura w cenie 14,99zł.



My Secret - Cień sypki Star Dust
Ja nabyłam go w czterech odcieniach, jednak to numer 4 podbił moje serce. Mogłabym się malować nim niemal każdego dnia. Pięknie rozświetla powiekę, jest elegancki i nie wyzywający. Jedynym zarzutem jest słaba trwałość, gdyż po jakimś czasie bądź jak jest gorąco - zbiera się w załamaniu powieki. Jednak wystarczy wtedy rozetrzeć go palcem by uzyskać z powrotem oczekiwany efekt. Kupiłam w Drogerii Natura za 6,99zł za sztukę.



Semilac - Lakier hybrydowy Diamond Cosmetics
Powiem tak, odkąd firma ponad rok temu poprosiła mnie o zrecenzowanie ich produktów, dosłownie nie rozstaję się z nimi. Dla mnie to prawdziwy strzał w dziesiątkę dla osób borykających się ze słabymi paznokciami. Przeciętnie hybryda utrzymuje mi się bez zarzutu do dwóch tygodni, jednak ja zmieniam ją co jakiś tydzień ze względu na szybki odrost. Za 7ml zapłacimy 29zł. np. tutaj : KLIK Termin przydatności wynosi 12 miesięcy, jednak ja mam kilka buteleczek już po tym terminie i absolutnie nic z nimi się złego nie dzieje.



KOBO  Professional - Matte Blusher
Z trzech dostępnych odcieni najbardziej spodobał mi się 202 Terra Cota w ślicznym, brzoskwiniowym kolorze. Bardzo ładnie matowi cerę, jednak moim zdaniem nie należy go nakładać gdy mamy akurat problemy skórne. Podkreśla je, co nie wygląda estetycznie. Ładnie za to, równomiernie zaczyna zanikać po całym dniu, nie tworząc plam. Ogólnie jestem na tak. Możecie go dostać Drogeriach Natura za 14,99zł.



Delia Cosmetics - Masełko do ust 
Jestem trzy razy na TAK - po pierwsze cudny, słodki zapach mango utrzymujący się bardzo długo na ustach, po drugie gęsta konsystencja, która dokładnie i na bardzo długo je nawilża a po trzecie cena. Opakowanie 2,5g kosztuje np. tutaj : KLIK 6,50 zł. Co do opakowania, to dla mnie lepiej jakby to masełko było. np w sztyfcie, jednak nie skreślam go, gdyż przed wyjściem posmaruję nim usta i mam pewność, że dokąd kiedy nie będę jadła czy piła - będę się cieszyć dobrze odżywionymi i pachnącymi ustami. Masełko jest bezbarwne, idealne pod pomadkę. Swoją drogą, zawsze gdzieś słyszałam o tej marce, jednak gdzieś mi ona umykała podczas zakupów. Jest to drugi produkt, który naprawdę zrobił na mnie mega pozytywne wrażenie i aż ma się ochotę na więcej.



MARION - dwufazowa odżywka do włosów
Niebawem pojawi się wpis poświęcony właśnie produktom do pielęgnacji włosów, stąd dziś tylko powiem Wam, że jak za cenę około 6 zł to warto ją kupić z zamkniętymi oczami. Ma bardzo ładny, nie duszący zapach i przede wszystkim świetnie się spisuje podczas rozczesywania mokrych włosów. Tą markę spotkałam jedynie w E.Leclerc, gdzie ją zakupiłam.



My Secret - Błyszczyk i pomadka w kredce
Do delikatnego podkreślenia ust polecam Sweet Peach. Ja jestem raczej posiadaczką dużych ust, stąd unikam mocnych i agresywnych kolorów. Jakoś wydaje mi się, że wyglądam w nich komicznie. Stąd sięgam po lekkie, świeże odcienie. Jeśli chodzi o trwałość to jest nawet ok, fajnie się ją nakłada, gdyż jest miękka. Dużym plusem jest to, że nie przesusza ust i nie podkreśla suchych skórek. Napewno będą po nią sięgać bardzo często latem. Cena 9,99zł. 



etre belle - LAsh x-press & hyaluronic mascara
Niebawem zrobię osobną recenzję produktów tej marki. Ten tusz ma to "coś", przez co od pierwszego nałożenia na rzęsy zakwalifikowało go do produktów, które polecam. Już teraz mogę Wam go pochwalić za jedną, jak dla mnie niemal najważniejszą cechę dla tego typu produktów - przepięknie podkręca rzęsy. W ogóle mi ich nie prostuje co naprawdę rzadko się zdarza tuszom.



Isana Med - odświeżający dezodorant zamiast antyperpirantu
Niedawno zrobiłam jego recenzję - możecie ją przeczytać tutaj : KLIK. Jest to świetna propozycja dla osób, które unikają aluminium w kosmetykach.



Annabelle Minerals - Podkład mineralny do twarzy 
W ostatnim czasie to właśnie odcień Natural Light cieszył się u mnie największym powodzeniem. Od kiedy zapoznałam tą markę, nie używam innych podkładów niż mineralne. Zawsze sięgam po wersje kryjącą, którą idealnie radzi sobie z krostkami czy przebarwieniami, a dodatkowo utrzymuje lekkość makijażu. Nie tworzy efektu maski. Więcej o podkładach tej marki znajdziecie tutaj: KLIK Niedawno dotarły do mnie nowe odcienie, które Wam przedstawię już wkrótce - tym razem zdecydowałam się na wersję rozświetlającą.



Naturium - Olej makadamia
Zacznę może od opakowania. Dla mnie zamknięcie oleju w opakowanie z atomizerem to strzał w dziesiątkę. Miałam je w zwykłych butelkach, co naprawdę utrudniało ich wydobycie. A tutaj, psik psik a idealna ilość wydobywa się z opakowania, nic nie jest porozlewane ani wkoło natłuszczone. Mam trzy oleje z tej firmy, więc dlaczego akurat ten zdobył miano mojej perełki ? Otóż jest to produkt nierafinowany, czyli nie jest pozbawiony zapachu. Jeśli jesteście łasuchami i uwielbiacie tak jak ja masło orzechowe, to ten produkt pod tym względem u Was się sprawdzi. Ja tego oleju używam głównie na noc na skórę twarzy, jednak bardzo lubię posmarować nim dłonie czy stopy. Świetnie uelastycznia skórę, regeneruje ją i zmiękcza.



*

Kosmetyków, które chętnie bym Wam poleciła jest znacznie więcej, jednak myślę, że i tak ich ilość w tym poście jest spora. Ostatnio chętnie sięgam po kolorówkę. Był taki czas, że raczej używałam jej w stopniu minimalnym. Wynika to chyba jednak z jakości produktów, dzięki którym wykonanie makijażu jest czystą przyjemnością. Postawiłam też na silniejszą pielęgnację, dzięki której naprawdę widać ładne efekty (oleje, kremy pod oczy). 

A teraz pytanie Kochane do Was
Jaki jest Wasz jeden ulubieniec do pielęgnacji, taki Wasz must have, który z ręką na sercu byście mi poleciły ? 

Serdecznie Was pozdrawiam,
Wasza PM


23 komentarze:

  1. AM też jest moim ulubieńcem i odżywka z marion, potwierdzam jest bardzo dobra :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te kolorki Semilac :) A co do pomadki w kredce to niedawno kupiłam sobie taką z Maybelline, właśnie taki naturalny kolor i się wredota utlenia po pół godziny do różu :( W dodatku kosztowała dużo więcej niż ta z mySecret, o której piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego czasem warto sięgnąć po tańsze odpowiedniki ;o)

      Usuń
  3. kolor lakierów super! Takie letnie odcienie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie , ja również jestem nimi zachwycona :o)

      Usuń
  4. Rzeczywiście pełno brzoskwinek ;) Swojego ulubieńca do pielęgnacji raczej nie posiadam, żadko mi się zdarza powtórnie kupować jakiś produkt. Pomadka Delia wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  5. Semilac na pazurki idealny:) i te kolory :) mam te same odcienie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię takie nie zadługie i rzeczowe recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe produkty. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  8. Same, same cudeńka!! Wziełabym wszystkie ;) Semilac <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten żółty Semilac jest piękny <3
    Mam podobny odcień z wibo, ale jak utrzyma się jeden dzień to super, na dodatek straaasznie dłuuugo schnie :( chyba muszę w niego zainwestować! :)

    OdpowiedzUsuń