02 czerwca 2015

To ostatni dzwonek na poprawę kondycji Twojej skóry!

Zanim letnie temperatury zagoszczą u nas na dobre, warto byłoby pomyśleć troszkę o skórze. Jest jeszcze czas na to, aby ją przygotować na słońce, ujędrnić i poprawić jej kondycję. Od zimy królują u mnie w łazience akcesoria, które niewątpliwie pomagają mi przygotować się do sezonu letniego. Używałam różnych gąbek, jednak rękawic czy myjek jeszcze nie miałam. Od około miesiąca, również w walce z cellulitem pomagają mi trzy produkty, wykonane z włókna sojowego : gąbka, pas kąpielowy oraz rękawica. Są to dla mnie zupełne nowości, gdyż nie spotkałam się jeszcze z akcesoriami wykonanymi z takiego materiału. Jest on dość delikatny, jednak można nim wykonać masaż o silniejszym stopniu np. dodając na jego powierzchnię ulubiony peeling.

Moim niewątpliwym faworytem jest pas kąpielowy. Niby prosta sprawa a jednak dla mnie okazał się ogromnym wybawieniem. Po treningu zazwyczaj mam plecy zlane potem, a dzięki naprawdę wygodnym uchwytom mogę solidnie  je wymyć. Dodatkowo dzięki takiemu zabiegowi poprawiam kondycję skóry, na której lubią pojawiać się krostki, po prostu eliminując je dokładnym masażem. Można go również stosować na suchą skórę, jednak ja akurat preferuję go używać na mokro. 


Jeśli chodzi o rękawice, to pewnie jest Wam dobrze znana taka forma. Jest ona znacznie znacznie wygodniejsza w użyciu niż gąbka. Jest to praworęczne akcesorium, jednak bezproblemowo można ją przełożyć na lewą dłoń. U mnie idealnie się sprawdziła przy peelingowaniu nóg, szczególnie ud. Nawet w dni, w których nie uprawiam sportu lubię przemasować tą rękawicą tą partię ciała, wzmacniając tym samym walkę z cellulitem. Czasami nakładam na nią żel pod prysznic, czasem po prostu już po umyciu samą gąbką wykonuję kolistymi ruchami masaż. 



Gąbka okazała się dla mnie za duża. Jest ona sporych rozmiarów i przy mojej raczej małej dłoni operowało mi się raczej ciężko. Myślę, że bardzo fajnie sprawdzi się w męskiej dłoni. 




Co jest dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem to jakość. Produkty okazały się mega wytrzymałe, w ogóle nie widać na nich codziennego użytkowania. Super, bardzo mi się to podoba, bo wydane pieniążki nie pójdą w błoto. Nawet zaryzykowałam i wyprałam rękawicę oraz pas dwa razy w pralce w 50 stopniach i wyszły z tego jak nowe. Używanie systematyczne tego typu akcesoriów naprawdę poprawia kondycję skóry, czego sama jestem przykładem. Widzę ogromną poprawę jeśli chodzi o cellulit. Skóra jest bardziej napięta, wygładzona i milsza w dotyku. Po wykonaniu takiego masażu widać gołym okiem, jak z szarego odcienia z każdym dniem staje się różowsza, bardziej zdrowsza. Ponadto dla mnie jak już Wam wielokrotnie wcześniej wspominałam, wykonanie masażu po treningu np. taką rękawicą sprawia mi bardzo dużą przyjemność - relaksuje moje ciało po ciężkiej pracy i idealnie przygotowuje je do przyjęcia olejów czy preparatów odchudzających. Jestem bardzo na TAK ! Tym bardziej, że cena jest normalna i myślę, że przystępna na każdą kieszeń - np. w Perfumeriach Douglas Beauty Soy marki Donegal kosztują po 12,90zł. Same zerknijcie online do Douglasa : klik

Dajcie znać czy i Wy już ich używałyście, a jeśli nie to czy lubicie tego typu akcesoria?

Ściskam,
PM 


12 komentarzy:

  1. nie znam i jakoś nie używam takich akcesoriów..
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie myjki raz na jakiś czas się pojawiają, ale ten pas by mi się przydał - musi przyjemnie masować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do peelingu używam swoich własnych rączek, ale ten pas to by mi się przydał na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. J mam rękawice z tego samego materiału i sprawdza się u mnie idealnie. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, super, że potwierdziłaś moją diagnozę :o))

      Usuń
  5. nie sięgam po takie produkty, ale ten pas jest niezwykle ciekawy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, produkty są świetnej jakości - na pewno to nie są jednorazówki.

      Usuń