13 sierpnia 2015

Intensywne nawilżenie o zapachu MELONA czyli Hypoalergiczne masło do ciała dla dzieci i dorosłych

 
Piękne i upalne, wręcz afrykańskie lato mamy za oknem, a co za tym idzie, moje ciało potrzebuje dodatkowego nawilżenia. Zauważyłam, że skóra pod wpływem wysokich temperatur staje się bardziej wrażliwa i wymaga mojego większego zaangażowania w jej pielęgnację. Przez całe wakacje sięgam po różne formy kosmetyków : balsamy, oliwki - kupiłam bardzo fajną w sprayu, czy ostatnio po masełko do ciała. Dwa tygodnie temu dotarła do mnie przepięknie zapakowana paczuszka od The Secret Soap Store.


Body Butter o nieziemsko pięknym zapachu melona, przeznaczone jest dla dzieci powyżej 3 lat. Dzięki uprzejmości mojej córeczki, mogę wspólnie z nią cieszyć się tym intensywnym, owocowym zapachem. Moja księżniczka ( taki też wybrała sobie zawód jak dorośnie ;o), co wieczór dopomina się o to masełko i nie wiedzieć czemu, smaruje sobie nóżki od kolan w dół. Odpowiedzi chyba nie ma co szukać, bo w świecie czterolatki żadna odpowiedź nie jest oczywista. U mnie doskonale się sprawdza nie tylko na całym ciele, ale mogę śmiało Wam go polecić po np. goleniu nóg. Szybko koi nieprzyjemne uczucia podrażnienia, pozostawiając skórę w bardzo dobrym stanie.


Jest to produkt o konsystencji dość tłustawej - bowiem podstawowym składnikiem jest moje ulubione masło shea. Producent umieścił go w metalowym pudełeczku z kolorową etykietą, dzięki której zaraz po otwarciu pudełeczka córeczka zapytała : mamusiu to prezent dla mnie ? Ciężko było mi w takiej sytuacji skłamać i zachować Body Butter tylko dla siebie, jednak mam dobre dziecko i mimo wszystko pozwoliła i mi go również używać. Dzięki zapewnieniom producenta, mogę spokojnie patrzeć jak aplikuje go córeczka, gdyż produkt nie zawiera konserwantów ani sztucznych barwników. Myślę, że dziki temu fajnie sprawdzi się np. u alergików. 


Skład : 


Produkt ma dość zbitą i gęstą konsystencję. W dotyku przypomina mi coś w rodzaju cukrowego peelingu. Nakładać go należy w dość małych porcjach, gdyż jest dość tłustawy i niezwykle wydajny. Moim zdaniem w okresie letnim świetnie będzie się sprawdzał nawet w ekstremalnych przesuszeniach skóry, stąd za tydzień jedzie z nami na wakacje do Chorwacji. Spodziewam się tam wzorem roku ubiegłego, że dojdzie u pewnego dżentelmena do poparzenia na plecach, gdyż ponownie zażyczył sobie jedynie filtr 20. 


Mam nadzieję, że nie zużyjemy całego opakowania po kąpielach słonecznych, gdyż liczę na to, iż w okresie jesiennym również mi posłuży. Wtedy mam problemy z przesuszonymi łokciami czy stopami, a masło shea działa na takie problemy zbawiennie. W dodatku naturalne olejki takie jak migdałowy czy arganowy dodają tylko wisienki na torcie przy aplikacji. Przy tak bogatym składzie wydawałoby się, że masełko nie będzie się natychmiast wchłaniać i pozostawi po sobie tłustą warstwę filmu na skórze. Otóż tak, jest ona widoczna tuż po samej aplikacji, jednak co zadziwiające bardzo szybko zanika, pozostawiając moją skórę ukojoną i nawilżoną. Tym bardziej miło nam będzie powspominać ten soczysty zapach melona również podczas jesiennych, szarych dni. Zanika on w miarę upływu czasu i nie jest aż tak intensywny, ustępując subtelnemu aromatowi masła shea. 



Jest to nowość, dlatego zachęcam do śledzenia strony producenta : http://www.forspa24.pl/
 
___________________________



ZAPRASZAM również na mój :



https://instagram.com/pozytywna_mama/https://www.facebook.com/PozytywnaMama

6 komentarzy:

  1. Piękne opakowanie :) I kolor! Ja jakoś nie przepadam za masłami do ciała, ale nie wiem czy ten melon by mnie nie skusił jak bym go spotkała na swojej drodze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iście wakacyjny zapach, uwielbiam go ! :-)

      Usuń