04 sierpnia 2015

Star Dust - cienie sypkie My Secret. Opis + FILMIK


Jakiś czas temu na promocji w Drogerii Natura natknęłam się na Star Dust, czyli sypkie cienie do powiek marki My Secret. Kosztowały mnie niewiele, bo za
wszystkie zapłaciłam ok 17 zł. W cenie regularnej można je nabyć po 6,99zł za sztukę. Chociaż tego typu kosmetyków mam od groma, to nie mogłam koło tych przejść obojętnie. Skusiły mnie swoją błyskotliwością i nie oszukujmy się: ceną. Bardzo dobrze się je aplikuje, a rozcieranie ich to bajka. Przepięknie połyskują w świetle dziennym a i w wieczorowym nadają oku lekkiego szaleństwa. Można je aplikować na wiele sposobów, ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Na całą powiekę, w kąciku oka, na dolnej powiece.. itd. Polubiłam je bardzo, choć trwałość muszę przedłużać płynem Duraline z Inglota. Producent zapewnia nas, że powinny
utrzymywać się nienagannie wiele godzin, jednak w moim przypadku raczej muszę im w tym dopomagać. Niech Was nie zwiedzie mała pojemność, bo przy produktach sypkich starczy ich na wieku, choć.. musicie uważać, bo łatwo jest wysypać produkt z opakowania - nie posiadają moim zdaniem niezbędnego aplikatora do tego typu produktów. 

A Tobie który się najbardziej spodobał



GAMA KOLORYSTYCZNA
  • Numer 3 - to niesamowicie ciepłe złoto, do uzyskania zadowalającego krycia należy nałożyć go podwójnie. Należy z nim uważać przy aplikacji na całą powiekę, gdyż można przedobrzyć. Idealny na Sylwestra ;o)
  • Numer 4 - mój ulubieniec. Delikatny koralowy róż, lekko połyskujący. Świetnie się nim pracuje. Pięknie się prezentuje w makijażu dziennym.
  • Numer 6 - stanowczy, intensywny brąz o ciepłym tonach.  Wyatrczy jedna warstwa aby uzyskać pełne krycie. Nałożony na całą powiekę moim zdaniem nie wygląda wulgarnie, ale wiadomo - co kto lubi ;o)
  • Numer 7 - chłodna zieleń opalizująca na złoto. Choć jest piękny, raz nałożyłam na całą powiekę, ale okazał się zbyt intensywny. Efekt raczej nie przypadł mi do gustu i aplikuję go raczej na dolnej powiece.

Wszystkie świetnie sprawdzają się jako eyelinery w połączeniu z płynem Duraline. 




NUMER 4 NA OKU



SWATCHE



FILMIK

video

___________________________

ZAPRASZAM również na mój :


https://instagram.com/pozytywna_mama/https://www.facebook.com/PozytywnaMama

23 komentarze:

  1. Nr 4 rewelacja chociaż zieleń jest równie piękna. Ja miałam jeden cień z tej kolekcji - beż ale mnie nie zachwycił. Super są pyłki z the balma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale cenowo chyba też jest wysoko za The Balm ?

      Usuń
  2. Przepadłam, są przepiękne, a czwóreczka na oku prezentuje się wprost idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, do makijażu dziennego wprost idealnie ❤

      Usuń
  3. wspaniała cena, pigmentacja cudowna, kolory przepiękne<3

    OdpowiedzUsuń
  4. wiele razy przygladalam sie im w sklepie ale nigdy nie zauwazylam jaki sliczny jest nr 7! zaskoczylas mnie. :) napewno niedlugo wyladuje w moim koszyku, buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pamiętaj, że jest mega intensywny na oku ;o)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. I cenowo też :o)) W życiu ich chyba nie zużyję :o))

      Usuń
  6. Ten róż najbardziej i się podoba i ślicznie wygląda na powiece ;)

    OdpowiedzUsuń