02 września 2015

PINK LOVE - zmysłowa mgiełka o aromacie jaśminu, fiołka oraz piżma

Fajnie się złożyło, bo ta zmysłowa mgiełka dotarła do mnie tuż przed wyjazdem na tegoroczne wakacje do Chorwacji. Nie chciałam zabierać żadnych ciężkich perfum. Zależało mi na lekkim produkcie, który jedynie w delikatny sposób otuli moją skórę w ciepłe wieczory. Bardzo się cieszę, że Pink Love mnie nie zawiódł - spędzał ze mną niemal każdy spacer plażą przy zachodzącym słońcu na Makarskiej Rywierze. Połączenie wyczuwalnego w przewadze jaśminu, fiołka, pomarańczy, irysa oraz z głębią nut drzewa sandałowego, cedrowego oraz piżma tworzą przepiękny, ciepły a zarazem lekki zapach. 

Najpiękniejszy aromat pojawia się, gdy aplikuję tą mgiełkę na czystą skórę..  Delikatna, nienachalna, lekka i zmysłowa, bardzo spodobała się mojemu mężowi. Odświeża i pobudza, poprawia samopoczucie. Jak ją aplikowałam ? Otóż po rozpyleniu jej na ciało, delikatnie wsmarowywałam. Taki zabieg przedłuża trwałość mgiełki na skórze, aromatyzując ją swoim ciepłem. 

Podczas wakacji nie obyło się oczywiście bez poparzenia słonecznego, które raczej wynikło z przypadku. Mam taką przypadłość, że słońce czai się na mnie za każdym rogiem i na siłę opala moją skórę - choć za bardzo to mi się nie podoba. W efekcie jestem po prostu w okresie letnim czekoladowa. Tak było i tym razem - na plaży wylegiwałam się raczej mało, więcej jeździliśmy i zwiedzaliśmy. Pech chciał, że nie posmarowałam się na jedną wycieczkę filtrem. Wróciłam z niej jakbym nałożyła kilogram samoopalacza ;-) W dodatku skóra była podrażniona i obolała, choć co ciekawe nie czerwona. Mimo to, po wykąpaniu się nałożyłam mgiełkę i na szczęście nie wystąpiły u mnie absolutnie żadne efekty alergiczne. Musze również pochwalić producenta za atomizer, dzięki któremu otrzymujemy faktycznie delikatną mgiełkę.

Buteleczka plastikowa, poręczna. Pojemność 99ml.

Dostępna jest na stronie tutaj : KLIK , w naprawdę przystępnej cenie 28,90zł. 

A Wy Dziewczyny lubicie mgiełki czy jednak wolicie perfumy ?


ATOMIZER

SKŁAD

___________________________

 
ZAPRASZAM również na mój :


https://instagram.com/pozytywna_mama/https://www.facebook.com/PozytywnaMama

16 komentarzy:

  1. Nie używam mgiełek :) Zawsze miałam wrażenie, że mgiełki są słabsze od wody toaletowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, ale nie zawsze przecież chcemy pachnieć jak chodząca perfumeria ;o)

      Usuń
  2. Latem wybieram mgiełki :) Perfumy mnie przytłaczają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. spodobała mi sie ta mgiełka ;) do Makarskiej też sobie taką wezmę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze :o) Najgorszy był zapach ostrych perfum wieczorem na promenadzie. Bardzo to drażniło nosy ;o)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam mgiełki do ciała, zazwyczaj mam ich kilka:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I fajnie, kobieta zmienną jest i chętnie zmienia zapachy :o))

      Usuń
  5. Latem bardzo lubię mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam mgiełki na lato:) zdecydowanie lepiej się sprawdzają niż najdelikatniejsze perfumy

    OdpowiedzUsuń