09 kwietnia 2016

Jak zrobiłam najlepszy w świecie puddng CHIA

 

Moja przygoda z nasionami CHIA dopiero się rozpoczyna. W dużej mierze dzięki ostatniej promocji jaką zrobiła jedna z sieci dyskontowych. Oczywiście od dawna otacza mnie ten temat czy to w prasie, czy w mediach społecznościowych. Jakoś jednak nigdy nie było mi po drodze do sklepu ze zdrową żywnością, a robiąc zakupy w markecie zupełnie zapominałam o nowej modzie na bycie fit.



Nawiasem mówiąc to szaleństwo na zdrowe odżywianie zaczyna i mi się coraz bardziej podobać, bo ile można jeść tylko sałatę i łososia. Dzięki temu, że sklepy otworzyły się na zdrową żywność,  dostępność produktów z tej gamy jest coraz łatwiejsza do kupienia. I tak skusiłam się i ja tym bardziej teraz, kiedy wyzwałam samą siebie na 90 dniowe wyzwanie : żyj zdrowo. Póki co fajnie się to sprawdza, nie jem nic na co nie mam ochoty, jednak odstąpiłam od tradycyjnego żywienia. Rano coś ciepłego na mleku typu płatki jaglane czy orkiszowe, później koktajl , zielona sałatka z pomidorami, papryką i ze.. śledziem, a kolacja w formie jakiegoś serka wiejskiego z awokado.

Dobra, kupiłam te nasiona i w głowie nastąpiła pustka - i co ja mam teraz z nim zrobić ? Bez jakiejkolwiek rady wujka internetu wrzuciłam na jedną łyżkę nasion cztery łyżki mleka sojowego , lekko zamieszałam łyżką i odstawiłam na noc do lodówki przekonana, że rano będę się nim opychać. Wiecie jak wyszło.. Jak zawsze ;) Jakież było moje zaskoczenie po wyjęciu z lodówki, kiedy ziarenka zauważalnie nie zwiększyły swojej objętości. No cóż, teraz czas na wujaszka internet i zasięgnięcie jego opinii. Pierwszy przepis jaki mi się pokazał był z mleczkiem kokosowym, co bardzo mnie ucieszyło bo właśnie jedno mi zostało po azjatyckim tygodniu w Biedronce. 

 
PRZEPIS : 

400 ml mleczka kokosowego 
100 ml mleka krowiego 
4 łyżki nasion CHIA
świeża wanilia 
maliny jako polewa 

Wykonałam jakże proste czynności z przepisu, tym razem jednak energicznie mieszając pudding trzepaczką przez dłużą chwilę - delikatnie go urozmaicając i znów deser wylądował w lodówce na noc. No.. Tym razem się udało i było bardzo pysznie. Bo o ile w smaku te nasiona są nijakie, to przy mleczku kokosowym i naturalnej wanilii doznania smakowe były ogromne. Pudding wyszedł lekki i puszysty.

A zastanawiałyście się w ogóle co oznacza słowo CHIA ? Warto zerknąć i przeczytać więcej na ten temat, gdyż jak się okazuje sięgali po nie już majowie, czerpiąc z nich siłę i energię. Ja tam jakiejś większej siły nie odczułam, wręcz przeciwnie - rozleniwienie i chęć poleżenia sobie na kanapie po tak smacznym posiłku, ale kto tam co woli ;) 



Na wierzch puddingu wyłożyłam zmiksowane maliny z przegotowaną wodą, co dało konsystencję lekkiego kisielu. Nie dorzucałam do tej polewy ani cukru ani miodu, gdyż staram się ich obecnie unikać. Myślę, że bardzo chętnie będę wracać do tego przepisu,  jest naprawdę bardzo apetyczny i naprawdę syty.

 
A jaki jest Wasz sprawdzony przepis na tego rodzaju zdrowy przysmak ? Lubicie Chia ?




_______________________________________________________________
Podziel się ze mną swoją opinią i SKOMENTUJ wpis również bez logowania  




34 komentarze:

  1. Bardzo smakowite zdjęcia ! Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o chia z mleczkiem kokosowym, to bardzo fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  3. w ogóle nie słyszałam o takich nasionach, ale w sumie nie zwracam uwagi na tego typu produkty. Może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale fit moda atakuje mnie nawet w szafie więc wyjścia nie ma i trzeba płynąć z falą a nie pod prąd ;)

      Usuń
  4. Ale pychota :) bardzo lubię te nasiona :) Ostatnio zrobiłam zapas w biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A powiedz mi czy maliny miałaś mrożone ? Kasia Z.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pychota! Muszę w końcu sama zrobić taki pudding tylko ciągle nie mogę się zebrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo prosty w przygotowaniu, polecam :)

      Usuń
  7. chciałam kupić i niestety nie w mojej biedronce już nie było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też coś ostatnio braki w ofercie biedronki są zauważalne :)

      Usuń
  8. A robiłaś może ten pudding ze zwykłym , krowim mlekiem ? Zastanawia mnie jak wyjdzie i czy trzeba dosładzać wtedy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, niestety jeszcze nie robiłam z krowim mlekiem :)

      Usuń
  9. Też kupiłam niedawno te nasionka, ale jeszcze nic z nimi nie robiłam. Dzięki za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy te nasiona należy uprzednio wcześniej namoczyć ? Czytelniczka z FB

    OdpowiedzUsuń
  11. Robiłam tylko raz, był bardzo smaczny. Musze zrobić tak jak ty z musem owocowym:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie próbowałam, ale narobiłaś mi smaka! Te maliny kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana szczerze polecam, nie ma na co czekać :))

      Usuń
  13. o nasionach chia słyszałam, jednakże jeszcze ich w ogóle nie próbowałam,może skuszę się na twój przepis i sprawdzę czy mi posmakuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania daj znać jak zrobisz czy Ci smakowało :))

      Usuń
  14. O jezu ale on smacznie wygląda ! Na sam widok ślinka mi cieknie.
    Mmmm...yummy !

    Zapraszam na ROZDANIE na moim blogu: http://liikeeme.blogspot.com/2016/04/rozdanie-z-firmoo-2.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny sposób na wykorzystanie nasion Chia. Super przepis, dziękuję bardzo :)

    OdpowiedzUsuń