14 czerwca 2016

Dlaczego warto ruszyć się z kanapy ? Aplikacja do biegania, dieta, efekty

Powodów jest wiele dla których naprawdę warto ruszyć się z kanapy. Na pewno je znacie, jednak pozwolę sobie przedstawić moje spostrzeżenia na ten temat. Od dłuższego czasu walczę z nadwagą po ciążach, jednak wciąż mi coś uniemożliwiało osiągnięcie wymarzonego sukcesu. Największą moją zmorą jest niestety szybki spadek odporności przy diecie i ćwiczeniach, przez co przyplątują się do mnie wciąż różne przeziębienia. Dodatkowo córeczka przynosi wiele giftów z przedszkola w postaci gryp i tym podobnych, co bardzo negatywnie wpływa na mój stan zdrowia. Tak naprawdę od grudnia jestem non stop chora, a nawet dziś kiedy do Was piszę również pociągam nosem. Jednak mam pewną motywację, dla której tym razem zrobię wszystko aby się powiodło. Tak, chodzi również o moje zdrowie, jednak jestem kobietą i chcę wreszcie znów poczuć się dobrze w swojej skórze. Nie chodzi mi już nawet o to by świecić gołym brzuchem, ale żeby po prostu dobrze wyglądać. No bo która z nas tego nie lubi ? Dlatego dziś przedstawię Wam kilka powodów, dla których się sama ruszyłam z kanapy, jaką aktywność wybrałam, jaką stosuję dietę oraz czy pojawiły się już efekty.

DLACZEGO WARTO RUSZYĆ SIĘ Z KANAPY ?
Otóż jak już wcześniej wspomniałam, chcę wreszcie dobrze się czuć we własnej skórze. Pozostał mi niestety duży brzuszek po obu ciążach, którego samą dietą się nie pozbędę. Przed pierwszą ciążą ważyłam ok 55 kg natomiast w końcówce drugiej ciąży stawanie na wagę przerażało mnie - do porodu zobaczyłam 110 kg ! I nie, nie objadałam się - przeciwnie, trzymałam w obu ciążach dietę ponieważ dopadła mnie cukrzyca ciężarnych. Mój lekarz dodatkowo stwierdził, że mam genialne warunki do szybkiego tycia więc niestety do końca życia muszę się bardzo pilnować. Przez ostatnie dwa lata szukałam dla siebie dobrej aktywności fizycznej i choć już wydawało mi się, że znalazłam to co nie tylko dobrze wpływa na moje ciało ale również sprawia mi przyjemność, niestety zaczęło mnie nudzić. Ale wracając do pytania, są według mnie dwa powody, dla których warto powalczyć z pokusami : ZDROWIE i WYGLĄD. O ile to drugie jest niejako efektem 'ubocznym" to dla pierwszego powodu naprawdę warto się ruszyć. Otyłość prowadzi do szeregu chorób, które niestety skracają nam życie. Miażdżyca, cukrzyca. warto o tym poczytać, popatrzeć w google jaką krzywdę wyrządzają człowiekowi.

JAKĄ AKTYWNOŚĆ FIZYCZNĄ WYBRAŁAM ?
Wydawało mi się, że dla mnie jako mamy najlepszy będzie sport stacjonarny, czyli taki, który będę mogła wykonywać w domu. Wybrałam zatem rowerek. Niestety bardzo szybko mnie zaczął nudzić. Nawet filmiki dziewczyn dla zabicia tej nudy w pedałowaniu na youtube nie pomagały. Teraz stał się on dla mnie aktywnością drugiej kategorii, gdyż obecnie uprawiam.. szybkie spacery. Opracowałam sobie trasę ok 16 km, które robię w niecałe 3 godziny. Nie biegam ze względu na stawy, by ich nie obciążać. W marszu koncentruję się na mocno wciągniętym brzuchu, oddechu oraz pracy rąk. Wygląda to mniej więcej jakby maszerował babski Korzeniowski. Na drugi dzień po treningu czuję wszystkie mięśnie brzucha, zakwasy na rękach i lekkie już zmęczenie w nogach. Zaczynałam od 5 km a teraz odczuwam, że 16 km to dla mnie za mało. Stąd następny trening zamierzam zrobić na 20 km i już nie zwiększać ich ilości tylko pracować nad lepszą prędkością. Zazwyczaj wtedy nagrywam dużo snapów, więc zaglądajcie do mnie również tam. 

APLIKACJA Z KTÓREJ KORZYSTAM  
Jest nią Endomondo i nie polecam używania jej podczas słuchania muzyki z galerii telefonu. Kilkukrotnie mi się wyłączyła po prostu. Natomiast w czasie słuchania radia online ani razu. 




CO ZABIERAM NA TRENING ?
Najlepiej mi się maszeruje z rana, kiedy miasto jeszcze śpi, tak około godziny 5. Również ta pora mi odpowiada bo wracam z treningu przed pobudką maluchów. W trasę zabieram ze sobą obowiązkowo naładowany telefon ze słuchawkami, gdzie słucham muzyki bądź radia z Londynu : Capital FM przez aplikację Streema.com Grają bardzo na czasie muzykę taneczną i rozrywkową. Naprawdę polecam. 


Dodatkowo idzie ze mną butelka wody, choć podczas ostatniego wyjścia odkryłam w sklepie Żabka napój "CLIC" - spalanie kalorii. Absolutnie nie chce się po nim więcej pić a dodatkowo faktycznie daje potężnego kopa. Jest na bazie wody mineralnej , soków owocowych i witamin oraz kofeiny. Butelka jest o pojemności 404ml, gdzie w 100 ml znajduje się 11 kcal. 



DIETA
Nie jestem wegetarianką, ale zauważyłam, że samoistnie wykluczyłam ze swojej diety mięso.


Sięgam na śniadanie po owsiankę czy jaglankę z owocami, drugim śniadaniem zazwyczaj jest dla mnie koktajl na bazie banana, na obiad zazwyczaj ląduje na talerzu zielona sałatka z rybami czy jajkiem, wieczorem kanapka np z awokado i pomidorem ze szczypiorkiem, ale tylko na bazie lekkiego chlebka z Sante. Jest bardzo dobre i jedna kromka ma jedynie 19 kcal - w porównaniu zwykły chleb ma ok 60 kcal w jednej kromce.



NAWADNIANIE
Tu nie będę jakaś oryginalna i odkrywcza. Wypijam 1 butelkę wody dziennie Kropla Beskidu niegazowanej czyli 1,75l + 1 szklankę herbaty VERDIN na trawienie. 

EFEKTY
  • burza pozytywnych endorfin
  • lepsze samopoczucie
  • większa chęć do życia
  • jeszcze lepszy humor
  • więcej uśmiechu
  • zdecydowanie lepszy sen
  • brak chęci do picia kawy
  • świat w lepszych barwach
  • więcej energii do działania
  • oczywiście lepsza sylwetka
Po okołu miesiącu moja waga stanęła. Otóż nie ma się co dziwić, tłuszcz jest zmieniany w mięśnie, które krótko mówiąc więcej ważą od sadełka. Zauważyłam duże zmniejszenie się obwodu ud, pośladki stały się jędrne a fałdki na brzuszku efektywnie się zmniejszają. Są duże postępy, co jeszcze silniej mnie motywuje do maszerowania. Jazda na rowerku stacjonarnym nigdy nie dała mi takich efektów.




Także trzymajcie za mnie kciuki, bo tym razem to na pewno musi mi się już udać ;)


 ______________________________________________________________
Podziel się ze mną swoją opinią i SKOMENTUJ wpis również bez logowania